sobota, 2 lipca 2016

Uwiódł mnie zapach pieczonych ciast

Do Marty, pięknej i utalnetowanej młodej pisarki, Mullaghmore trafił w specjalnej ekspresowej kopercie. Dziwny to zbieg okoliczności, ale nie wnikajmy. Najciekawsze jednak jest to, jak dużo daje przyjemności, nie tylko czytelnikowi :) 



I co najważniejsze, na mnie już czeka Marty książka 


https://matrzeciak.blogspot.ie/

10 komentarzy:

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.