Ojejej! Muszę obejrzeć! Lubuję się w filmach Allena (niektóre podobają mi się bardziej, niektóre mniej), ale tego nie oglądałam jeszcze. I do tego jak zobaczyłam, że to parodia literatury rosyjskiej... koniecznie!
Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.
chyba nie chwytam... ale dziękuję za porcję smiechu :)
OdpowiedzUsuńeM dobry pomysł :) dziekuję
O dzissys:) to jeszcze raz muszę:P:P serio:) haha
OdpowiedzUsuńno to se pogadały... ;)))))
OdpowiedzUsuńchyba sie rozwiode ;)))
OdpowiedzUsuńhahaha koniec najlepszy :)
OdpowiedzUsuńZnam na pamięć:-)Obok Zeliga, mój ulubiony by Woody.
OdpowiedzUsuń:))))) Dopiero co to oglądałam!
OdpowiedzUsuńNo właśnie, to jest wspaniały fragment, wczoraj śmiałam się do łez :)
OdpowiedzUsuńOjejej! Muszę obejrzeć! Lubuję się w filmach Allena (niektóre podobają mi się bardziej, niektóre mniej), ale tego nie oglądałam jeszcze. I do tego jak zobaczyłam, że to parodia literatury rosyjskiej... koniecznie!
OdpowiedzUsuń