piątek, 6 maja 2016

Mullaghmore w sprzedaży na stronie wydawnictwa



Książka już jest. Wydrukowana, piękna i pachnie... farbą drukarską. Tak sobie wyobrażam. Póki co,
możecie ją kupić na stronie wydawnictwa. Zachęcam, zapraszam, będzie mi miło, myślę, że Wam również.

http://www.wforma.eu/mullaghmore.html

PS

jak ktoś z Was ma życzenie, może przy okazji zamówić Liczby nieparzyste




29 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ciesze się jak fiks

      Usuń
    2. Cieszę się i z Tobą i z sobą :-). To na pewno wspaniałe uczucie mieć przed sobą własną książkę (za chwilę - jeśli dobrze zrozumiałam) i na pewno mnie będzie bardzo przyjemnie popatrzeć, poczytać, podotykać i... poczuć zapach :-).

      Usuń
    3. książka od dzisiaj jest już w sprzedaży na stronie wydawnictwa, po premierze, 27 maja w Galerii Miejskiej MM w Chorzowie, będzie można ją nabyć w innych miejscach, ale ja... powącham ją dopiero, jak przylecę do Polski, przed wieczorem autorskim.

      Każda książka była dla mnie przeżyciem, ale ta, ta jest chyba tą właściwą, którą zawsze chciałam napisać. W niej jest ulubiony wiersz naszej Beaty teksty dla siostry Judyty, która zmarła po długiej chorobie, są też liryki zainspirowane rozmowami z Baśką Trzybulską, są i takie w których odbijają się blogerzy, ich cienie.

      Tak, to jest takie dobre uczucie.

      Usuń
    4. Będzie jeden wieczór autorski?

      Dobrze usłyszeć o s. Judycie :-). Ciekawie będzie przeczytać. A czy ulubiony wiersz BB jest w książce zaznaczony kropką? ;-) Gdzieś w komentarzach trafiłam na jego wątek, jednak tytułu nie pamiętam. A co do blogerów a zwłaszcza ich cieni, to odbijają się nawet w realnym życiu, więc ciekawie będzie się dowiedzieć, jak tę sprawę widzą poeci :-).

      Usuń
    5. :) dwa w Chorzowie i Cieszynie. A wiersz jest na 55 stronie, 'Pozostaniemy sobie bliscy'


      Usuń
  2. "...poetka wybiera krajobraz surowy...". już mnie masz. kupię, przeczytam, rozczytam... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posłowie celne, mam nadzieję, że niedługo dostanę całe i będę mogła wkleić na stronę. Oczywiście, że zawsze ciekawi mnie, co myślą czytelnicy, a już fotografka z zimowym pejzażem w tle?! Rozczytuj, bo mnóstwo zimy w tekstach, szarości i takich tam :)

      Dziękuję :)

      Usuń
  3. Cieszę się razem z Tobą Małgosiu i gratuluję!!!!!
    Baaardzo!!!!!
    Z przyjemnością ją sobie zamówię:****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dla Ciebie https://www.youtube.com/watch?v=JqPVAyBJfTs

      po długim rozwinięciu, przyjemnie buja...

      Usuń
  4. Ja też nie mogę się doczekać, kiedy wezmę tomik do rąk. Wiesz... :*
    Cieszę się, że już jest. Bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) To są przyjemne chwile, do czasu, kiedy się oderwie ta cała historia i zacznie żyć w czytelnikach...

      Usuń
  5. Właśnie zamówiłam i już się nie mogę doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo Małgosiu. Książkę kupię, jak do Polski przyjadę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję Danko, Forma realizuje przesyłki zagraniczne, więc możesz śmiało zamówić do Włoch :)

      Usuń
  7. No oczywiście, że zamówiona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szalejesz ostatnio z bardzo pięknymi zdjęciami!

    OdpowiedzUsuń
  9. :-)) Niech się niesie po świecie Twoje "Mullaghmore"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie wiemy, że to pobożne życzenie :) ale jestem szczęśliwa, że przyjaciele, znajomi, zaprzyjaźnieni blogerzy, doceniają moje zamiłowanie i chcą dla siebie 'Mullaghmore'.

      Ściskam ciepło Fibulo, u nas w końcu ciepło i słonecznie :)

      Usuń
    2. Teraz we Wro trwa Festiwal Poezji Silesius (w tym roku współdziałają twórcy podobnych wydarzeń z różnych miast, więc spory rozmach wydarzenia). Są min. spotkania autorskie - szkoda, że masz daleko, bo mogłabyś z "Mullaghmore" gościć. Jest sporo ciekawych wydarzeń, wiele tomików współczesnych poetów nawet rozdawano z naklejkami: "Miejska Biblioteka Publiczna we Wrocławiu w trosce o dobre samopoczucie wrocławian zaleca czytanie przynajmniej sześciu książek rocznie" :-).
      Niestety, Córa od niedzieli gorączkuje, choruje, więc mimo chęci, nie skorzystam z tego cudnego wydarzenia.

      Usuń
    3. Oj, współczuję córci, niech szybko wraca do zdrowia :* co so Silesiusa, nie jestem w gronie znajomych królika, więc nigdy nie zostanę zaproszona do czytania na takiej imprezie :) tak to niestety działa. Sześć książek rocznie :) bardzo dobre hasło :) Uśmiechy posyłam Fibulo, i miejcie się tam zdrowo.

      Usuń
  10. Radosne uściski przesyłam, bo to wspaniała wiadomość :)Dla nas wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.