niedziela, 3 kwietnia 2016

Nie tylko ocean pochłania i odbiera



Nie lubię chorować. Leżenie w łóżku, bezczynność zabija szybciej niż bakterie. Skóra przesiąkła imbirem i cynamonem, pomarańczami, miodem. Jest jeszcze coś. Przeczytałam dwie części ostatnich powieści Bondy. I co teraz? Jest dziwnie. Nie przez chorobę. Tylko dlatego, że „Okularniak” urywa się w najciekawszym miejscu. Pierwszy raz czuję się wspaniale w czasie gorączki, kataru, bólu gardła i skrętu kości.










20 komentarzy:

  1. Jak pięęęęęęęęęęknie!
    No i nie choruj! Mnie powaliło 2 tygodnie temu na kilka dni, pierwszy raz od kilku lat. To było okropne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek cieszy się z doskonałego zdrowia i nagle bach, leży plackiem i już się nie cieszy :*

      kiss

      Usuń
  2. No, Gonia... Zdrowiej, a ino szybko! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie!
    A ja chorować czasem lubię, mogę bezkarnie leżeć i czytać a wszyscy nade mną skaczą ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) byleby dolegliwości chorobowe nie uciażliwe :)

      Usuń
  4. https://www.youtube.com/watch?v=tGGv46qy8kU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :*

      dla Ciebie https://soundcloud.com/whoisvero/woodkid-land-of-all

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że imbir, miód i pomarańcze postawiły Cię już na nogi:*

    OdpowiedzUsuń
  6. jeśliby tak zapomieć o katarze, kichaniu, to taka pachnąca cynamonem i imbirem, to musiał być niezły kąsek ;)
    niebieski ze zdjęć powala mnie na kolana
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście takie choroby mijają :)
    Zdrowiej jak najszybciej :*

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.