piątek, 30 października 2015

Takie tam


Monika Putschka


Posmak torfu, soli, moc, jaką wtłacza ocean. Znowu w nim utknęłam. To dobre miejsce. Przypomina o wszystkim. O wielkim głodzie, o walkach o niepodległość. Mity, legendy, cała moc celtyckiego świata. Zamawiam fish and chips, wpatruję się w niewielką czcionkę papieru, w który owinięto przysmak i myślę o krzykliwych mewach, scenerii tych wszystkich irlandzkich powieści, przez nie wciąż przeszywa mnie literacki dreszczyk. Przypomniałam sobie, jak z kolegami wymieniałam się na komiksy drukowane w Świecie Młodych. I nie chciałam się uczyć na pamięć Inwokacji i wiele innych bzdurnych historyjek. Dzisiaj nic z nich nie wynika. Może jedynie kształt mojej pamięci. Wymieszana dokładnie, posiada własny wybór opowiadań. I kiedy odkładam kolejną książkę na półkę, myślę, że nie ma znaczenia, czy znam wiersze Byrona, Yeatsa, wiem jaki kolor mchu pokrywa kamienie i ruiny okolicznych zamków. Nie ma znaczenia, kiedy ktoś zadaje pytanie, dlaczego jestem miła… tak zwyczajnie. I cofam się. Tworzę listę zakazanych sformułowań. Tak powstaje niezrozumialstwo, co utrudnia do mnie dostęp. I tak jest lepiej, prościej. 



18 komentarzy:

  1. O, na wspomnienie "Świata Młodych" i mnie przeszywa dreszcz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstawałam o świcie i biegłam po "Świat Młodych" i "Dziennik Ludowy" - bo plakat na ścianę :)

      Usuń
  2. myślę, że znajomość Byrona, czy innych utworów literackich może mieć czasem ogromne znaczenie. czasem, tylko jedno zdanie z książki, piosenki, wiersza, potrafi zmienić moje spojrzenie na coś, nastrój tego dnia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ksiażki zazwyczaj ratuja mi życie, tzn ich treść :)

      Usuń
  3. Ilekroć czytam, Twoje wzmianki o Irlandii, mam wrażenie, że dobrze Tam Ci, że to Twoje miejsce na ziemi. Zapewne nie idealne i jedno z kilku, ale chyba tak prawdziwie Twoje.
    A poza tym, chwilę przed włączeniem komputera przeczytałam w "Wielorybach i ćmach" Sz. Twardocha taki fragment: "(...) to po prostu życie i literatura, w tym nie ma ładu, sensu, przypadku, bo życie i literatura są większe niż wszelki sens i wszelki przypadek." I tak sobie pomyślałam, że pasują te słowa do dzisiejszych słów Twoich (... a może tylko ja to tak widzę?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mi tu, i mam moje Mullaghmore :) dobrze widzisz :) ściskam Fibulo :*

      Usuń
  4. Nie wiem :)
    Wszystko rozwiewa wiatr a my stojąc na rogu nosorożca jesteśmy bogami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam Świat Młodych i komiksy:) Ciekawe, czemu ten rhino ma czerwone ucho?

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miejsce na ziemi wybrałaś dla siebie . Chętnie bym usiadła koło Ciebie i posłuchała krzyku mew. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to byłby wspaniały czas :) ściskam i zdrowiej pięknoto :)

      Usuń
  7. ale w tym wszystkim mówisz do nas, do mnie, dzięki czemu spora cząstka Ciebie żyje w innych ludziach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie dobierasz zdjęcia/obrazy do swoich postów! Zawsze tworzą idealną całość! :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.