sobota, 29 sierpnia 2015

Krajobraz osadzony pomiędzy krańcami




Badyle, dymna katastrofa wysyłana w niebo, krzyk owadów.
Nie odzyskują jasności, złoszczą się, prawie tak głośno
jak spłoszone konie. Słuchasz, dlaczego nie można
wypalać traw. Schodzimy z klifu. Jesteśmy w miejscu,
gdzie pulsują krople słońca, pęcherzyki powietrza chlupią
pod stopami.

Nie mów, że nie możemy rozmawiać, kiedy leżę
i przyglądam się ciężkim głowom różowych kwiatów.
Uwielbiam ich barwę, jak kołyszą się w stronę oceanu,
wyjścia w głąb. Właśnie dlatego tu jesteśmy, abyś mógł
obejrzeć nakrapiane żuki. Poczuć zapach sierpniowego
torfu. Wystarczy, że przestaniesz pamiętać, co cię złości.

Zabawa ptaków, które nawołują nas śpiewem. Ich śmiech,
kiedy znikają w rozżarzonym powietrzu. Już nie uciekasz
w środek pustki. Spotykamy się na skraju, uczymy
nazw paproci, szumu mchu drążącego kamienie. Patrzymy na
zniszczone domy o niskich oknach. W tle szarpany dźwięk
skrzypiec. I puste place, gdzie kiedyś bawiły się dzieci.


18 komentarzy:

  1. W Irlandii też wypalają trawy?

    Piękne zdjęcie, ma tyle "warstw" i głębię. Super!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym wpadają takie pomysły do głowy... dziękuję Julio :*

      Usuń
    2. A myślałam, że tylko w Polsce. Masakra!
      U nas lasy i łąki są tak suche, że wystarczy mała iskierka, żeby wszystko stanęło w ogniu.
      Mam nadzieję, że nikomu do głowy nie przyjdzie wypalanie

      Usuń
    3. Tak, to jest okropne... ogień mnie zawsze przerażał i przeraża.

      Usuń
  2. Piękne jest to, że bohaterka Twoich wierszy czuje się cząstką przyrody i całą sobą przeżywa zachodzące w niej zmiany. Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Przestrzeń, przyroda, bliskość dobrego człowieka, wolne zwierzęta, piękne , malutkie fuksjowe kwiatuszki,wszystko to pozwala zapomnieć, co nas złości. Nic=by tak niewiele ...

    Ściskam wieczornie z ursynowskiego nocnego balkonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam ciepło BB, posyłam uśmiechy na ursynowski nocny balkon :)

      Usuń
  4. poczuć zapach sierpniowego.........

    ja nie będę wymieniać, ale określeń z siedem mogłabym przytoczyć,
    to ten ogromny księżyc?- jeszcze wczoraj, przedwczoraj o 22 nie było nocy...
    już uciekają te dni, o na które czekaliśmy przez chłodne miesiące....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jeszcze zachodzi słońce, do nocy jeszcze kilka chwil :) dobrze, że masz tyle skojarzeń... może i księżyc :)

      Usuń
  5. już tęsknię za sierpniem, za lipcem i czerwcem....za trawami, kwiatami....


    p.s. wypalanie traw kojarzy mi się bardzo źle, to morderstwo a przyrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już tęsknię, dla mnie świat mógłby istnieć od maja do października :)

      Usuń
  6. Pulsujące krople słońca. Pięknie tu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam dom o niskich oknach w Glastonbury. Mieściło się w nim Chip&Fish:)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.