poniedziałek, 2 lutego 2015

Materac, księżyc w szklance wody

Katarzyna Tchórz 


Obok. Zewnętrzny obraz narusza moją stabilizację,
przeszywa obelgami. Rzeczywistość wchłania dźwięk
adapteru, pauzy, drapanie chwil. Głębia.

Kolejna wersja relacji układa się w głowie, maluje
każdą stronę. W tamtym domu wszystkie figuralne
cienie umarły. Lecz wciąż nie jestem wolna. Chociaż
nas nie ma, ktoś mdleje albo upada. Opisuje sposoby
stosowania wizualnych metafor. Dotykamy

przestrzeń, z jaką poruszamy nogami. Może czasowość
nie istnieje. Żebyś uwierzył, ile mam skojarzeń niewerbalnych.
Opóźniam perspektywę, wchodzi w noc nieufnie.
Zgnieciemy ją. Nabrzmiałe słońce będzie jutro. Rozjaśni.

Siedzę i liczę słowa, które pamiętam. Na palcach,
waham się, zaczynam od nowa. Pomagam sobie ołówkami,
pędzlami. Znikają i nie potrafię ich wymówić.
Zapomnieć.


37 komentarzy:

  1. Wszyscy trzymamy się subiektywnej perspektywy, fragmentu rzeczywistości, który uważamy za wyjątkowy i niezastąpiony, tymczasem jest tylko nasz. Kiss droga Margo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, https://www.youtube.com/watch?v=Q3UDYWD1SYE

      pozdrawiam ciepło Danko :*

      Usuń
  2. Dotykanie przestrzeni jest bardzo przyjemnym zajęciem, dobrze układa rzeczywistość. Dotyk zbliża, odkrywa tajemnice. Wszystko stawia na swoim miejscu, i niekoniecznie tylko w rzeczywistości. Wymalowane marzenia spokojnie mieszkają pod powiekami. Nadając przyjemny rytm obrazu w czasie niepowodzeń. Niewymówione słowa na zawsze pozostają niespełnione, mów Małgoś...mów i nie zapominaj. <3
    http://www.ndr.de/ndrkultur/programm/LubomyrH264mp4,lubomyrmelnyk104.html

    Kasia pokonuje wszystkie bariery, odkrywa nowe tajemnice. Tak współtworzycie napisany obraz z
    namalowanym. Scalacie emocje, zacieracie granice. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłuchałam, piękne!

      dziękuję BP za Twoje czytanie, za przyjemność, jaką mi tu przynosisz w każdym komentarzu :*

      http://youtu.be/6ADS-VUHSEM

      Usuń
    2. To moja przyjemność - oki odwzajemniona <3

      Usuń
  3. Tego "nabrzmiałego słońca mi trzeba", ech...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zewnętrzny obraz jak zewnętrzny świat, na który mamy taki mały wpływ. dlatego nie oglądam wiadomości.

    Uściski, B

    OdpowiedzUsuń
  5. oby czasowość nie istniała.

    OdpowiedzUsuń
  6. znów nie to co trzeba wcisnęłam, naturalnie moja ręka skręca w prawo.
    To jeszcze raz...
    Dziś świat zewnęrzny oznajmił mi, że idzie wiosna.Nieuchronnie zbliża się o czym śpiewały od rana ptaki ;) Taka czasowość może istniejć, bo bardzo potrzebna mi. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś nam te komentarze uciekają w niebyt

      Uśmiechy posyłam i szybkiej wiosny Ci życzę :)

      Usuń
  7. Gdy czytam Twoje wiersze to zawsze mocno w bok uderza mnie zderzenie z rzeczywistością. A może mniej górnolotnie - uderza mnie myśl, że to nienaturalne, iż poeci jedzą, pieką chleby!, robią zakupy, pranie... Jak to się mieście obok siebie? Wiem, głupio piszę:-) Ale poeci powinni być tak skonstruowani by żyć tylko powietrzem (takim najbardziej szklistym), przesuwającymi się przed nimi myślami, bólem w klatce piersiowej oraz... gruźlicą (to, by było dramatycznie:-)) Tylko o czym by wtedy pisali? Chyba unurzanie się codzienności daje napęd? Dalej głupio piszę, przepraszam.
    Powyższe zdania zmierzały, pewnie dość zawiłą drogą do tego, by wyrazić mój podziw dla Twego pisania. Lubię. Choć nie zawsze jest mi dana umiejętność objęcia całości. Ale poszukiwanie chyba najwspanialsze.
    Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tak: „Przewiduję czas śmierci dosłownie głodowych, bo poeta to nie rolnik, robotnik, – lecz tylko poeta. I tylko poetą może być. Bo jeśli będzie przy okazji kimś jeszcze, to po prostu nie będzie poetą. Nie będzie miał okazji nim bywać”.

      Więc tak, do cholery z chlebem i praniem :)

      ściskam i dziękuję za Twój uśmiech i doceniam, że przechodzisz, czytasz. Dziękuję

      Usuń
  8. jestem zewnętrznie, nie zrozumiałam, co trzeba zapomnieć?

    OdpowiedzUsuń
  9. figuralne cienie umierają, może to z powodu nabrzemiałego słońca??

    OdpowiedzUsuń
  10. We mnie ten zewnętrzny obraz budzi lęki. Czasem dobrze uciec od niego, gdziekolwiek :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wydaje się, że te wszystkie lęki są bezpodstawne, a nagle przychodzi ten obraz i...

      i gdzie uciec, od siebie?

      Usuń
  11. Moja nie-stabilizacja też została poruszona -Pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  12. Tak.... bardzo osobiste dla mnie. często właśnie "siedzę iliczę słowa". Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne. Zapamiętywanie świata poprzez obrazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka fotografia słowami :) chyba :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.