czwartek, 4 grudnia 2014

Vivaldi Recomposed by Max Richter

2 komentarze:

  1. nigdy nie przyszłoby mi do głowy, na 44 minuty włączyć Vivaldiego, a tu proszę leciał sobie cichutko w tle podczas pracy i pewnie do niego wrócę. Dziękuję za inspirację....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam aranżację Richtera, jest w neij nizwykła energia :)

      Usuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.