piątek, 10 stycznia 2014

Na wpół rozebrana




Staram się na swój sposób. Jest we mnie jakaś zmiana, nie zaskoczyła mnie, jedynie czuję ból w pięcie. Każdy strach nadużywa sobie ile wlezie, jakby szybciej przyzwyczajał się do zapachu perfum niż skóra. Więc nie palę od czerwca, tak jakoś. Nic mnie to w zasadzie nie kosztowało. Powiedziałam sobie: już nie. I nie. 

Czy moje kartki docierają do Czekających? Odebrałam kilka sygnałów, ale to wciąż za mało :* czyżby Paddy miał rację? :(


- eM, co robisz? Jest czwarta rano
- już kończę na dzisiaj, jeszcze jedną wypiszę
- na dzisiaj?
- no wiesz
- jesteś niepoważna, ludzie i tak nie potraktują tego z radością,
nie obchodzi ich to, że zrobiłaś coś specjalnie i z myślą o nich.
Niespodzianka, to coś materialnego, znaczącego. Taki jest ten świat.
- dlaczego tak myślisz?
- sama zobaczysz
- mam nadzieję, że się mylisz Paddy


42 komentarze:

  1. Słońce! Ja wciąż czekam na moją (poczta tutaj działa jak sobie chce, dobrze będzie, gdy dojdzie w ogóle). Nie sądzę, by Paddy miał rację... chyba, że ludzie oczekiwali czegoś konkretnego, innego? Nie wiem.

    Ale powiem Ci słowo o pocztówkach. Pocztówki ratują życie.
    Jedna kartka potrafi zdziałać cuda, kiedy człowiek drapie paznokciami po dnie.
    Staje się wtedy drabiną, po której można się wspiąć. I to nie banał.

    Choć wciąż na nią czekam, jestem pewna, że Twoja kartka pisana od serca jest właśnie jedną z takich.

    Trzymaj się! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, jak nie dotrze, to wyślę następną, przygotowałam sie na taką okoliczność :)

      Usuń
    2. i proszę, wystarczyło pomyśleć, a i do mnie dotarła... :))

      Usuń
  2. Małgosiu, Paddy się myli!!!
    Moja kartka właśnie dotarła:))) Strasznie dużo radości i ta myśl, że to specjalnie dla mnie!
    Dziękuję Ci ogromnie za ten wiersz:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On się zawsze myli :) jeżeli chodzi o moje pomysły :P

      cieszę się, że już masz uff

      Usuń
  3. Serducho choćby ukryte w kartce, WAŻNE ;*!

    OdpowiedzUsuń
  4. Małgosiu i ja czekam...czy może ja nie mam czekać??? ....bo wiesz, ja może nie zasługuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Paddy się myli a poczta daje d...y
    A może on też chcialby kartkę dostać i przez przekorę mówi to co mówi :):):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. A poczta faktycznie daje d--y, szczególnie na moim zadupiu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to znaczy, ja nie zasługuję? Też coś... kurcze, na większe zadupia dotarła, ech

      Usuń
    2. Daj mi proszę znać jak w poniedziałek nie dotrze, wyślę jeszcze raz :*

      Usuń
  7. Paddy się myli... a mojego listonosza lubię i moje zadupie też :) Do mnie dotarła, specjalnie na ten irlandzki wieczór. Pokazałam wszystkim, przeczytałam, a teraz wisi w kuchni, na lodówce i spogląda na nas, a my myślimy o Was. Jak tylko skończymy jeść golonko i smakować Jameson'a to przeniesiemy siebie i pocztówkę do sypialni :) Dziękuję!!! Dla mnie pocztówka to zawsze wielkie ukojenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a K. też mówi do mnie eM, czasem Miriam. Choć przed chwilą mi powiedział "Ty jesteś jak Marion Ravenwood" - i teraz myślę o co mu chodzi :)

      Usuń
    2. ależ Twój K. ma rację ona piękna jest, Indina Jones nie darmo kochał ją do upadłego :P


      my właśnie myślimy, co by się tu napić na zakończenie tygodnia

      golonko, pięknie :)


      My Was tu pozdrawiamy serdecznie i ściskamy, machamy w Waszym kierunku

      Usuń
  8. Tym razem Paddy nie ma racji:)
    Buziak:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chwilą gdy po raz pierwszy przeczytałem dzisiejszy wpis zastygłem, bo uświadomiłem sobie, że kilkadziesiąt minut wcześniej był u mnie listonosz i wręczył mi plik kopert w różnych instytucji. Nagle wyciągnąłem z nieświadomości obraz, w którym zobaczyłem, że wśród odebranych kopert była kartka. Pobiegłem do komody gdzie cały ten pocztowy zbiór zostawiłem i... jest, znalazłem. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No chyba jednak Paddy się mylił, co?? ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Pady się myli, miałam tyle radości i mam tyle radości, stoi przede mną Twój Nosorożec i mnie pilnuje, mówi, że mam być silna, nie poddawać się i robić co swoje. Jesteś wielka Małgoś, wielka duchem moja pani :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, Twoja radość wczoraj zmyła wszystkie moje troski, jesteś piekna moja ślicznoto :*

      Usuń
  12. Ha:) kartka od Ciebie dotarła i do mnie! Dziękuję. Miś powiedział, że treść bardzo stasiukowa jest - cokolwiek to znaczy, w języku Misia to komplement !
    buziaki Małgoś z Miasta Pierników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, zarumieniłam się, uściski dla Misia :*

      Usuń
  13. Tu też melduję uprzejmie, że materialna, znacząca, niespodzianka dotarła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz, trzymając Twoja kartkę w dłoni, poczułam się tak, jakbyś mi w przyjaznym geście położyła dłoń na ramieniu. To nieprawdopodobnie magiczne, bo przecież nie musiałaś w dobie tańszej, czy wręcz darmowej komunikacji. Nie wiem, jak inni odbierają ten gest, dla mnie znaczy wiele.
    Wyobrażam sobie, że kiedyś tam gdy mnie już nie będzie, prawnuki dobiorą się do moich książek, wygrzebią Malinę, odnajdą kartkę i będą snuć fantazje o tym, że ich prababka przyjaźniła się z TĄ poetką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgoś, uśmiechy posyłam, Ty już wiesz :)

      Usuń
  15. Też kiedyś usłyszałam podobne zdanie na temat darowania. Ale dawanie {czy też wysyłanie} daje radość osobie darującej {wysyłającej} :) o tym należy pamiętać!

    Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gosiu, na pewno dotrą. Czekam na przesyłkę i wiem, że dotrze. Paddy się myli: materialne drobiazgi mają znaczenie. Toż to metafizyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj zmienił zdanie, więc będzie dobrze :)

      Usuń
  17. Myli się! Niespodzianka była niesamowita! Nie mówiąc już o treści, to dostałam zachwycające irlandzkie owce :) Dla mnie, uzależnionej od wełny i dziergania oraz od walijskich owiec, od ich ustawicznego beczenia, które mnie upajało przez dwa wakacyjne tygodnie - to niespodzianka niezwykła, zapadająca w serce! Jeśli ktoś nie doceni swojej, to jego bieda po prostu, jego bieda wewnętrzna. Twoja natomiast jest radość dawania, choćby nawet tylko jedna z tych osób miała się uśmiechnąć, to warto :):):)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.