niedziela, 18 sierpnia 2013

Proces zanikania

Staw - Baśki Trzybulskiej


Nie dopijam kaw, herbat,
nie domywam okien. W pułapce ze szklanką
zabrakło wody. Przyzwyczajam się, że nie pokonam drogi.
Poruszasz brodą, tak, dałabym sobie odciąć dłoń.

Więc kroję ciasto na cztery części, podobno
papier był poplamiony, kilka zapisanych zdań, które
przeleżały na pulpicie, drążą, proszą: no weź

i skończ. Mąka wymieszana z drożdżami z lawiną
cukru. Odpycham dłońmi od siebie, krew szybciej krąży,
potrafię przeciąć wnętrze muszli tak, że krzyczysz:
psia krew!

Jeżeli musi tak być, niech będzie. Ulica tworzy lej,
kiedy się zagęszcza, pod wpływem ciężaru puszczam ramię.
Jakbyśmy z dnia na dzień rozwarstwiali siłę fizyczną.

22 komentarze:

  1. Nie musi tak być, nie przyzwyczajaj się, że nie pokonasz drogi,
    życzę siły ducha, wielkiej siły!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie dopijam kaw i herbat ... jakoś tak mam też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój do swego ciągnie, jak to mówią :) ale to chyba nie dotyczy relacji: kobieta - mężczyzna

      Usuń
    2. Nie dodałam, że w moim przypadku tak jest :)

      Usuń
    3. relacje są zwykle skomplikowane, trzeba rozmawiać, nie upadać na duchu

      Usuń
    4. no to czekam na następny wiersz,
      niecierpliwie

      Usuń
  3. zawsze we mnie wzbudzją sprzeciw podobne słowa - "Jeżeli musi tak być, niech będzie." Bo czy rzeczuwiście nie ma wyjścia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się okaże, dobrze, że się sprzeciwiasz :)

      Usuń
  4. jest tu coś takiego, że jakbym czekała przy kubku chłodnej herbaty, aż puścicie ramiona, rozwarstwicie i wrócisz dopić (i być). to ja bez pytania poczekam, żeby podziękować za uśmiech :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Jak zwykle, czytanie Ciebie, to przyjemność, za którą pięknie dziękuję. Wysłałam do Ciebie zaproszenie na fejsie, ja to Izabela Garbien. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo no właśnie, cieszę się jak fix

      Usuń
  6. Może chwilowo Twoja uwaga bardziej potrzebna jest dla Twojego wnętrza. Okna i kawy czy herbaty poczekają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wzruszyłam się
    "Jeżeli musi tak być, niech będzie" i tak "Nie dopijam kaw, herbat,
    nie domywam okien" przez
    "kilka zapisanych zdań, które
    przeleżały na pulpicie" a i tak
    "potrafię przeciąć wnętrze muszli tak, że krzyczysz:
    psia krew!"

    uwielbiam

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.