piątek, 9 sierpnia 2013

Proces łagodzenia



Trochę trwało zanim powiedziałeś, że jesteśmy
znikąd. Przebiegamy wzdłuż mokrego torfu, po kamieniach
ułożonych w stosy kurhanów. Chmury łączą krańce horyzontu,
wiatr szarpie pyłki z kwitnących wrzosów. Jesteśmy na linii,
wiec nie zabieraj na ląd wspomnień, zostaw pod ciężarem
plecaków. Poczuj lekkość

chodzenia w kierunku opuszczonej wsi. Owca przeżuwa swoją porcję,
pozostaje pod ręką, a miałam wrażenie, że wystarczyła znajomość
biochemii - rekin byłby psem a kwiaty pachniały miętą, szałwia pękała
po kątach, gdy kobiety bez wahania zbierały zawartość szafy,
po czym ogarnął je smutek.

Dopiero druga w nocy, powtarzam refren; patrzę tak samo
jak o trzeciej - w górze rozsypane srebrne skrawki papieru. Dźwięki
nawołują wyjące psy. Dni bez smaku.

14 komentarzy:

  1. On top of the world.
    Great panorama photo.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes, my favorite place... http://www.achilltourism.com/hillwalking.html

      Thank you very much :*

      Usuń
  2. fantastyczna panorama! A ja czekam na kwitnące wrzosy, widzę, że już ruszyły ku jesieni.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oh, jak mnie trafia. Dawno nie bylam u Ciebie i wszystkich moich, ale mam sprawnie dzialajacy mlyn w glowie. Wroce. Sciskam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam Mario, cieszę się, że wracasz :*

      Usuń
  4. U Was psy wyja? Ja tutaj nawet szczekania nie slysze a psy w sasiedztwie zyja. Jezeli juz, to jest to rzadkosc.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, przykro mi, że nie zrozumiałaś... ale tak bywa

      Usuń
  5. druga w nocy, trzecia
    ciągle opuszczona wieś
    ja jestem z nikąd- ale szczęśliwa
    " tu jest moje miejsce tu jest mój dom"
    nagle zaczęłam to doceniać

    zajrzałam anonimowo
    alis :))0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dni mają smak:
      mięty, pomidora zerwanego z krzaka, swojskiego sera białego, zielonych papierówek, czarnych jagód i czerwonych borówek. Pachną złocistymi kurkami z lasu i deszczem którego nie było 3 tygodnie. i jeszcze był zapach prawdziwego siana, ale tylko 1 dzień :)
      alis

      Usuń
    2. pięknie i tak rześko :)

      my jesteśmy tu i teraz

      to się dla nas liczy

      Usuń
  6. mam nadzieję, że to tylko metafora Twoje "dni bez smaku" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. my też jesteśmy z nikąd. pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.