piątek, 31 maja 2013

Udziały w Tesco








O filmach drogi było u Krotochwili, jednak muszę wspomnieć o takim z drogi, który właśnie obejrzałam - Wszystkie odloty Cheyenne'a - This Must Be the Place na czym polega trudność w tłumaczeniu tytułów? A naczym trudność filmu? Na nieuchronności. Moja droga, cudze życie, poszukiwania,  skrucha, a może uniwersalne obalanie barier. Skąd syn wie, że ojciec go nie kochał, skoro nie widzieli się 30 lat. Można nie kochać syna? Tylko dlatego, że robił sobie makijaż i był muzykiem? Oprzeć się otoczeniu i kochać mimo wszystko. Mamy przykre wady, kto ich nie ma? Umysł zamyka się szczelnie, a kiedy dochodzą wspomnienia z Auschwitz, nagle zmieniam się! Nie mam skłonności do omdleń, więc... obejrzyjcie film.

20 komentarzy:

  1. Pamiętam, że kiedy oglądałam film, to z początku bardzo irytowała mnie maniera mówienia bohatera. Potem kupiłam go w całości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wpadłam jak śliwka... na widok neonu w kuchni, pustego basenu i ludzi, dokładnie takich jak na codzień spotykam na ulicy - zauważ te pustki na chodnikach, miasto w godzinach pracy wymiera... uwielbiam klimat tego filmu

      Usuń
  2. Film obejrzałam rok temu. Zapamiętałam. Iz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno taki film zapomnieć - pominąć!

      Usuń
  3. Najpierw połknięty bez gryzienia, później jeszcze dwa razy smakowany. Nawet mi zahaczył o wpis Odlotowe dni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sean Penn rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tym filmie, ale jeszcze nie zdążyłam obejrzeć. Ciekawa go jestem.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie widziałam.
    Chętnie obejrzę.
    Bo uwielbiam filmy ambitne, dające do myślenia przez długie dni po ich obejrzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Film cudowny. Płakałem, śmiałem się i zadziwiałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, wzbudza wszystkie emocje...

      Usuń
  8. chyba ostatnio mam coraz większe zaległości w filmach!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też mam, teraz dopiero widzę jakie

      Usuń
  9. Film ten obejrzalem przypadkowo . Tak. Bo nikt go nie polecal , jak wiadomo zawod krytyk przestal istniec. Podobno krytyczne oceny wplywaly na ogladalnosc !? Co do filmu to spotkalo mnie kompletne zaskoczenie. Weszystko w tym filmie jest dobre , dialogi, zdjecia, przeslanie bez lopatologii, a przede wszystkim GRA aktorow. Oszczedna itrafiajaca w sedno . Zadnych zbednych efektow. BRAWO ! Takie filmy kocham ! Szoda ze tak rzadko sie trafiaja .Cieszy mnie tez to ze jeszcze sa ludzie ktorzy doceniaja ten rodzaj sztuki ! Janek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Janku, gdyby nie Ty, to znowu przepadłabym nie tam gdzie trzeba :) ściskam

      Usuń
  10. Ogromnie dużo emocji, od lewa do prawa, z góry na dół:-) To taka ichniejsza wersja kina moralnego niepokoju:-)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.