piątek, 17 maja 2013

Rozdział



Pireneje


17 maja urodził się Grzegorz Przemyk, spotkała go wczesna i najbardziej niezrozumiała dla mnie śmierć. Nie wiem, czy można się uporać z bezsensownymi sytuacjami do których przyczynili się ludzie. Niektórzy nazywają to występkiem i sami stają się zbrodniarzami. Spadające meteoryty, wybuchające wulkany, wojny rozpoczynające się, kończące. Codzienne kalendarium jest jak strumień świadomości. Jeszcze nie doszłam do żadnego punktu, który odpowiedziałby na nurtujące pytania. Kiedyś pragnęłam przeżyć jedną, drugą, trzecią uroczystość i przejść dalej, bez rozmów, ze wszystkimi wadami i zaletami. Tak się niestety nie dzieje i już. Kiedy na niego patrzę wygląda spokojnie. I tak nie znam otoczenia, otwarte okna wydają się zamknięte, przedmioty - nieruchome, spojrzenie ukryte. Nie uczestniczę w wymianie uprzejmości, jakbym znajdowała się na wyspie. Oczywiście nikt tego nie widzi. Mogę dźgać kijem pająki, podrzucać kamienie, wyprowadzać owcę na spacer. Wracam i nie pytają mnie skąd. Wokół pachnie wiosną. W zakamarkach rośnie mięta, kartki w książkach żółkną. Takie rzeczy są próbą zrozumienia siebie. Pociągnąć za sobą drogę, jeszcze przez kilka lat.

13 komentarzy:

  1. Czy zwinęłaś drogę do siebie jak dywan?
    Czy Twoja wyspa jest tylko Twoja?
    Mnie już coraz mniej męczą pytania bez odpowiedzi i moja bezradność.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, drogę zwinęłam, a wyspa, moja wyspa, zawsze jest tylko moja i wpuszczam niewielu do siebie

      czy niewiele osób

      a ja ciągle się dziwię, ciekawię... szukam

      Usuń
  2. nie wiem czy to byly wredne czasy, bo wciaz sa tylko pod innym nachyleniem, takie oddawanie ofiary krwiopijnym bogom, to sie nigdy nie skonczy, zmienia sie tylko czas i nachylenie.
    szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to kwestia nachylenia, :) wszędzie podobnie - w sumie

      Usuń
  3. "Wszystko jest poezją."(?)KUBA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tak, to stwierdzenie jest wyrwane z cytatu Stachury i źle zinterpretowane. Wałkowane, i urabane do własnych potrzeb. A Stachura napisał tak: „Wszystko jest poezją, a najmniej poezją jest napisany wiersz; każdy jest poetą, a najmniej poetą jest poeta piszący wiersze”.

      Więc sam rozumiesz
      nie wszystko jest poezją,
      nawet jak ktoś usilnie mnie przekonuje, że tak jest

      Usuń
    2. Jestem dumny,że Cię poznałem,Małgosiu.Dziękuję za naukę(czkę.)KUBA

      Usuń
    3. Faceci raczej nie dygają,więc mogę złożyć pokłon.:-)

      Usuń
  4. BUZIOLE BUZIOLE BUZIOLE!!!! dziękuję za dłoń wsparcia,pomogła!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "pociągnąć drogę za sobą" a niech Cię, masz rację, dlaczego to droga ma mnie ciągle prowadzić, jeśli ją pociągnę za sobą, to mogę iść tam gdzie chcę :))

    OdpowiedzUsuń
  6. "Takie rzeczy są próbą zrozumienia siebie. Pociągnąć za sobą drogę, jeszcze przez kilka lat."
    o właśnie, właśnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie, to na pewno nie był występek, to było bicie na zabicie! Nie ma na to tłumaczenia i to rozumiem, że nie ma, natomiast nie rozumiem dlaczego winny przez tyle lat chodzi z podniesioną głową... To przedłuża tę tragedię.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.