poniedziałek, 20 maja 2013

Harmonia

Bal maskowy w Operze Kijowskiej


Od tej pory odpycham myśli, cienie. Wciąż wyłażą z ziemi. Pomyślałam, że jest w nich coś ostatecznego. Jakby suma konfirmacji napływała szybciej. Tyle, że stare wciąż jęczy, więc upycham, a świat i tak się rozsypuje, by w godzinach wyznaczonych na posiłki stłoczyć się w kącie. Z pewnością stany skupienia, które zwrócone do wewnątrz nieruchomieją, nie pomagają w odczuwaniu tak swobodnie jakbym chciała

- eM oddychaj
- zamyśliłam się
- słyszę jak wciągasz powietrze i cisza...

23 komentarze:

  1. Nie ma lekko.Gdybyśmy odczuwali spokojnie i swobodnie,nie byłoby lęków i ich tłumienia-nie zaistniałaby literatura.

    A Ty,Małgosiu,oddychaj,bo zapomnisz i się udusisz-a wielu ludziom przyniosłoby to znieruchomienie.Ja pewnie zamiast wyłazić wlazłbym pod ziemię,aby odepchnąć myśli i cienie.KUBA(Jestem chory na grypę:-((( )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rymujesz, nono

      to skutek uboczny grypy? podobno powinno się wyciskać sok z kilku cytryn i wypijać duszkiem

      brrr

      Usuń
    2. A do cytryn miód i czosnek.BRRRRR.:-)))KUBA

      Usuń
  2. Gdyby nie było lęku, nie było by też ulgi, w sumie wielu radości też by nie było. A oddychanie... cóż, każdy czasami na chwilę zamiera, byle by na nie za długą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, ten bezdech nie może być zbyt długi, no zapominam oddychać :)

      Usuń
  3. Znane mi bardzo stany bezdechu. Kiedyś kontrolowałam się i dbałam aby regularnie i głęboko oddychać. Warto. Było mi lepiej. Wyraźniej i bezpieczniej. Dlaczego zatem tego nie czynię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja kiedyś śpiewałam i kontrolowałam oddech, teraz to zaniedbałam, ale muszę wrócić do ćwiczeń :)

      Usuń
  4. Przydałby się mały remanent żeby "stare" zamiast upychać - pozbyć się nieco:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz, ja jestem już na nowym... stare myśli jednak powracają, nie da się jednak pamięci jednoznacznie wymazać, ech

      Usuń
  5. Najlepiej jest, jak przepływają, odpływają, niepilnowane, nawet trochę pogłaskane.
    Upchnięte - wyłażą.

    OdpowiedzUsuń
  6. tak, oswoić, a nie odpychać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobno spokój ducha to połowa sukcesu spokojnego oddechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój duch cały czas śpi, więc powinno być cacy, może mnie oszukuje :P

      Usuń
  8. no wlasnie oddychaj, masz dobre powietrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Paddy ma racjęj - oddycha, niech tego oddechu nie zakłóca przeszłość...

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.