czwartek, 29 listopada 2012

Nurkuję znowu i znowu

kartka z tomu Czekając na Malinę



"Podarte listy leżą w koszu, kunsztownie porozrzucane i przemieszane ze zmiętymi zaproszeniami na wystawę, przyjęcie, odczyt, przemieszane z pustymi pudełkami po papierosach, obsypane popiołem i niedopałkami. Kalkę i papier maszynowy przesunęłam pośpiesznie na właściwie miejsce, żeby panna Jellinek nie zobaczyła, co robiłam od wczesnego rana, Ona jednak wpadła tylko na chwilę, musi spotkać się z narzeczonym z powodu dokumentów na zapowiedzi. Mimo to nie zapomniała kupić dwóch długopisów, ale godziny znów nie są zapisane. Pytam: dlaczego, na miłość boską, pani nie zapisała, wie panie przecież, jaka ja jestem! I szukam w jednej torebce, w drugiej, powinna bym poprosić Malinę o pieniądze, zadzwonić do niego do Arsenału, ale w końcu znalazła się koperta, wetknięta niepostrzeżenie w Dużego Dudena, opatrzona tajnym znakiem Maliny. On nie zapomina o niczym, nigdy nie muszę go o to prosić. We właściwej chwili w kuchni leży koperta dla Liny, na biurku dla panny Jellinek , w starej kasetce u mnie w sypialni znajduje się parę banknotów na fryzjera, a co kilka miesięcy parę większych banknotów na buty, bieliznę i ubranie. Nigdy nie wiem, kiedy będą na to pieniądze, ale gdy płaszcz się zniszczy, Malina zaoszczędził już dla mnie na nowy, jeszcze przed pierwszym zimnym dniem w roku." Malina, Ingeborg Bachmann

i dalej z Czekając na Malinę 

porządki

zmusiłeś mnie do napisania listu
nie odmówiłam bo chciałam wiedzieć
ile prawdy mieści się na stronie a4

czy ktoś o mnie zapomina i nie mogę wrócić
wokół domu tyle wypadków łamie głowy matek
w mroźnym dniu trudno spokojnie rozmawiać przez telefon

bez entuzjazmu zeszyt wypełniam rachunkami
przed sobą z większym wysiłkiem układa się wiatr
grozi gorączką i przypuszczalnie nie będzie nikogo
kto poda mi herbatę kawę z miodem które leczą migrenę

palę dwa papierosy dziennie i to jest sprzeczne
z moją naturą kiedy wszystko się przewraca
po miłosnych scenach do wypełnionej lodówki
czekam aż wróci rozpad cząsteczek
chociaż Malina nie nosił obrączki
pamiętam jego zmarznięte palce
odpowiedz - czemu i komu służy wojna?

5 komentarzy:

  1. Mnie intryguje prawda zawarta na a5, oddartej i zapisanej spisem kopercie, czy skrawku przeczytanej gazety:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami ma się więcej do powiedzenia, ale na skrawku... też pewnie można :)

      Usuń
  2. Cała notka jest bardzo kobieca, choć pierwszy wiersz szczególnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że w wojnę bawią się ci, którzy nie mają w pamięci niczyich zmarzniętych palców i nie mają nic do napisania na kartce A4.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.