czwartek, 10 grudnia 2015

Takie tam




Rozmawiam z Kasią o pięknie. I nagle z książki o wypiekach wypadają listki miłorzębu. Gniazdo, skrawek materiału od Kariny. Układam te rzeczy w szufladzie. A po drugiej stronie łąki powódź. Muł odrywający się od dna. Otwarte domy. Dzwonki owiec. Rozmyte ścieżki graniczące z kamiennymi murkami. Wiatr, który przenika system nerwowy. Mężczyźni przekopujący ziemię. Podziemne kręgi albo lisie nory, jak obrazki z bajek. Pokłady słów, echo. Nawoływanie i uczucie przypadkowego lęku. Nie wiem skąd pochodzi, z której sztuki wywlokły ją dzieci. Między nami pozostało jedynie cierpienie, kłębki wełny. 

27 komentarzy:

  1. Przeszłość, do której nie trzeba się dokopywać. Ściskam Małgosiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na wyciągnięcie ręki... ściskam Danko :)

      Usuń
  2. Widziałam w lesie norę - skojarzyła mi się z bajką. Piękne drewno na zdjęciu. PS. Jak zwykle, wpadam tu do Ciebie po przerwie (dobrze, że nie w norę lub czarną dziurę:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś stałem w mule torfowym. Nie wyobrażam sobie nawet, jak wygląda dom po zalaniu czymś takim. Piszesz w taki sposób, że można Cię czytać i czytać. Spokój, jakaś harmonia, równowaga i mimo że cierpienie tam się wyrywa, potrafisz zatrzymać. Spowodować, że człowiek patrzy na to, co ma, zaglądam do szuflady. Tam nie jest tak pięknie. Nie jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poukładaj sobie i będzie pięknie :) a przynajmniej schludnie.

      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Też lubię liście miłorzębu i mam je w różnych miejscach. Żeby nie zapominać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie :) widziałam na Twoich zdjęciach :)

      Usuń
  5. Miłorząb i muł, piękno i lęk - splecione w Twym wierszu jak w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniałość języka, chyba powinnam coś jeszcze napisać :)

      Usuń
  6. Szuflada pełna skarbów, pamiątek, wspomnień
    Lubię takie uchylać
    kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niezwykłe rzeczy... szuflady, to jednak świetny wynalazek :)

      Usuń
  7. Właściwie co dzień toniemy w powodzi... obrazów, przekazów, informacji, rzeczy, własnych chciejstw, nieobowiązkowych obowiązków. Powódź niesie muł i oblepia nas tym mułem tak, że trudno nam samym siebie rozpoznać. Kradnie nam czas, kradnie życie.

    Jak uratować siebie z powodzi zdarzeń?

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opamiętać się :) wyznaczyć granicę. Czasami tak jest dobrze :)

      Sedno BB, jesteś niezwykła :) ściskam ciepło

      Usuń
  8. Miłorząb..i dla mnie ma moc szczególną.. (wiara.. albo nadzieja?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest oznaką witalności :) i doskonałej pamięci :)

      Usuń
  9. Jakże chciałabym porozmawiać z kimś o pięknie... a Ty pięknie patrzysz i jeszcze piękniej to utrwalasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedys nam się uda spotkać, kto wie :)

      Usuń
  10. Zapis chwil, przenika. Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki strumień, więc wsiąka tu i tam :)

      Usuń
  11. Zimno...można opatulić się kłębkami wełny.

    OdpowiedzUsuń
  12. towarzyszące Ci często ginko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo :) mam nawet listek ze srebra i z glinki :)

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.