piątek, 9 października 2026

Wychodzimy z cienia

 



I


Wychodzimy z cienia w ubraniach z czarnej wełny.
Zamek drażni brodę. Zbyt długi rękaw, by podać komuś rękę.
Na ulicy pachnie mokrym betonem, a może asfaltem
i czymś słodkim, czego nie potrafię nazwać.

Może tak będzie pachnieć planeta po człowieku?

A jeśli przyniosę zapach, nie kwiaty, tylko rękaw płaszcza,
w którym ktoś umarł zanim zdążył zmienić zdanie?
Płaszcz, opada ciężko aż do ziemi.

Patrzę długo.

W szafie znalazłam jeszcze wetiwer, kurz i coś gorzkiego,
jakby skórka pomarańczy przegryzła się przez podszewkę.

Nieobecność w rozmiarze czterdzieści osiem,
nie oddycha, ale zajmuje miejsce. Otwieram okno.
Przeciąg wyrywa słowa, których nie powiedziałam na czas,
i rozrzuca je po parkingu jak ulotki nieistniejącej partii.

Jedna przykleja się do mokrej opony.
Nikt nie musi jej czytać.
Tylko dlaczego stoję przy szybie i czekam, aż samochód ruszy?

Wreszcie rozumiem,
że całe życie chciałam mieć właśnie tę rzecz.
Plecy bez historii.

11 komentarzy:

  1. Po człowieku to planeta dopiero zacznie pachnieć tak jak powinna - ziemią, roślinami, wodą. Teraz to ona raczej śmierdzi asfaltem i betonem 🫤 No ale człowiek jeszcze na niej jest, więc...

    OdpowiedzUsuń
  2. Manekin bez twarzy, Ziemia bez człowieka, kraj bez historii... może tak się stanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepisałam wiersz, i wciąż mnie męczy i to, co obserwuję.

      Usuń
  3. Kiedy przychodzi takie rozczarowanie człowiekiem. A nawet gorzej niż rozczarowanie

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem, do czego mogłyby mi posłużyć plecy bez historii.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wrażenie, że znalazłam się w świecie, który znam, choć nigdy w nim nie byłam. Właśnie to porusza mnie najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  6. kolejny piekny.
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń

Komentarze na blogu są moderowane i pojawiają się po zatwierdzeniu. Zależy mi na przestrzeni opartej na szacunku, uważności i rozmowie wokół treści, nie osób. Wpisy naruszające te zasady nie będą publikowane. Dziękuję za kulturę słowa i obecność.