Jestem tutaj abym potrafiła sobie wytłumaczyć brak powietrza. Abyśmy mogli przy porannej prasówce patrzeć na siebie w otwartych drzwiach łazienki. Normalnie, jak każdy. Codziennie podnoszę wzrok na ptaki, które gromadzą się na lampie ulicznej. Dźwięk ich nut uderza mnie coraz mocniej. Szukam czegoś w kieszeniach, wtedy odlatują. Potrafię im się odwdzięczyć. Milczeniem.

Fajne☺
OdpowiedzUsuń:)
Usuń