niedziela, 17 lipca 2022

Typograficznie/refleksyjnie






Dzisiaj przez przypadek zawędrowałam na Instagramowe konto festiwalu "Góry Literatury", organizowany przez Fundację Olgi Tokarczuk. I wszystko pięknie, ale plakat, mimo sympatycznej grafiki, zepsuty typograficznie. W literaturze ludzie piszą z błędami, ale korektorzy naprawiają ich teksty, w projektowaniu graficznym graficy popełniają cięższe przewinienia, widoczne i bolesne błędy typograficzne i nikt ich nie poprawia. Najwidoczniej laikom to nie przeszkadza. Mnie to jednak zabija. I cała sympatia do literatury nie pomaga, bo dusi mnie i telepie. Zastanawiam się, czy graficy w Polsce nie są maglowani z typografii na studiach, skoro popełniają szkolne błędy na plakatach? Mój mózg przez cztery lata studiów został wywrócony wiele razy na drugą stronę, właśnie przez typografię. Po każdym semestrze musiałam zdawać z typografii ciężkie egzaminy, na koniec trzeciego roku oceniali moje projekty i publikacje niezależni specjaliści z Międzynarodowego Stowarzyszenia Projektantów Typograficznych (ISTD). Napisałam kilka esejów o początkach typografii, jak ewoluowała, i jak każda epoka wykorzystywała kroje pism, o zasadach siatek typograficznych etc. Nie wierzę, że w Polsce nie ma nacisku na typografię, ale mogę się mylić, bo często oglądam źle zaprojektowane okładki, gazety festiwalowe, plakaty. Koszmarki na stronach internetowych. Jakby typografia i ortografia były niezależne. Niedouczeni ludzie psują piękno literatury.





6 komentarzy:

  1. Ja nie jestem znawczynią w tej dziedzinie i wierzę Ci na słowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolalabym widzieć i wiedzieć mniej, nie czułabym się, tak, że ktoś mnie robi w bambuko.

      Usuń
    2. Istnieje jeszcze taka możliwość, że plakat ten jak to bardzo często bywa przy takich imprezach, wykonał jakiś wolontariusz, któremu to zwyczajnie nakazano. U nas większość imprez stoi darmową pracą wolontariuszy , a wielcy ONI tylko się pokazują i popisują.

      Usuń
    3. Tak, za wielkim nazwiskim idzie też wyzysk, nie zawsze oczywiście, ale wciaż to są aktualne praktyki.

      Usuń
  2. nie wiem za dużo o typografii a przecież też zdarzało mi się projektować plakaty teatralne...z oszczędności, musu. nie miałam pomocy, specjalistów i chyba w tym problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ludzie z braku pieniędzy naprawiają sami problemy hydrauliczne, elektryczne, dużo robią sami, rozumiem brak pieniędzy, ale w przypadku festiwali, planuje się budżet na wszystkie usługi, które wykonują specjaliści. Żeby Polska mogła wyjść z zaściankowości, ludzie muszą myśleć o tym, że każdemu należy się wynagrodzenie za wykonaną pracę zgodnie z jego profesją itd, sama wiesz.

      Usuń