poniedziałek, 16 lipca 2018

O odmierzaniu




Tu jest przerwa, stąd dotąd. I nie dlatego, że jestem starsza i mądrzejsza, ale dlatego, że zewsząd włażą i wyłażą zastępy gniewnych panien. Wynurzają się i nurzają. W brunatnych słowach, lepkich kwiatach (...) - czytaj dalej, klik

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie napisane. <3 Ja nie umiem dogadać się z kobietami tego typu, no nie umie. Nie obrażam, ale trzymam się z daleka. W mojej pracy takie są, zgroza. W mojej pracy jest ogrom takich, co to widzą tylko wartość w wyglądzie, zajmują się obgadywaniem i jednoczesnym uśmiechaniem do siebie nawzajem... Niech tacy ludzie omijają Cię z daleka, bo też po, co tacy obok.

    hehe Twoje pisanie powoduje, że wylewają się emocje, a to dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenia z asertywności przydają się przy takich kobietach :* nie daj się Agnieszko :*

      Usuń
  2. Dla mnie jest tyle ciekawszych spraw, tynki nie do twarzy, tylko do ścian na przykład. Moi stali towarzysze :) Uściski Małgoś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uściski, miej przyjemność z tynkami :)

      Usuń
  3. Panny nadęte, panny wydęte panny z przeciągiem w głowie... są wszędzie i jakby coraz więcej ich. nic mnie one nie obchodzą ale jestem uprzejma.czasami porozmawiam. pilnuje się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, do czego to doszło. Żeby człowiek musiał się pilnować, ech, kiss

      Usuń