środa, 27 czerwca 2018

Mleko i miód



Rupi Kaur i jej wcielenie nad Wisłą - Ciarkowska, Sławomir i jego wcielenie fałszujące w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu. Coraz częściej obserwuję, że wielu moich znajomych, przyjaciół, promuje zupełnie inne wartości, niż te, do których przywykłam. Jest mi smutno, bo życie schodzi na psy, chociaż to my decydujemy, co jest dla nas ważne, a co nie jest. Już nie wiem, gdzie mam się schować. Napiszę szczerze, czasami trzeba się postawić, bywało, że w sZAFie, czy w ArtPubie mówiłam - nie, kiedy innym wszystko było obojętne. Oczywiście miewałam wpadki, bo się zwyczajnie myliłam, jestem tylko człowiekiem, jednak moje wpadki zawsze wychodziły na zdrowie autorom, których wierszy nie opublikowałam, bo wpadki wynikały z odmowy, a nie aprobowania - jak leci. Lubię Babiniec, jednak uważam, że część wierszy, nie powinna pojawiać się na tej stronie. I chociaż wczoraj zgodziłam się na publikację mojego wiersza w Babińcu, zastanawiam się, czy rzeczywiście wrzucanie wszystkich piszących kobiet do jednego worka, to właściwy kierunek. ALE MOŻLIWE ŻE SIĘ MYLĘ, bo kiedy Rafał Gawin mówi/pisze o grafomankach, ma właśnie mnie na myśli, bo kiedyś o tym wspomniał mojej znajomej i trudno mi jakoś obojętnie przechodzić obok tego określenia. Więc, czy mam prawo w ogóle na ten temat pisać? Kiedy nie docierają do nas wiersze, teksty różnych ludzi, czy rzeczywiście, musimy obrażać, opluwać, wykluczać? Wielu moich znajomych lubi Rupi Kaur, uśmiecham się do nich, bo mają prawo lubić co chcą. Mają prawo do bólu, mówienia o nim, a ja mam prawo zaszyć się w sobie, przełamać w pół i odnajdywać jedynie we własnym świecie. Co nie zmienia faktu, że jednak w ArtPubKultura i w nowym projekcie nad którym obecnie pracuję i niedługo ujrzy światło dzienne, będę ludziom tworzącym odmawiała, kiedy uznam, że to nie jest ten moment. 


12 komentarzy:

  1. Zawsze bardzo podobała mi się ta internetowa możliwość ścierania się różnych frontów, różnych ludzi ich, czasem bardzo odmiennych, poglądów. Przez dużą część życia byłam bardzo stronnicza, bardzo kategoryczna, dziś staram się jak mogę, by pozostawać neutralna (w granicach rozsądku). Nie musimy się we wszystkim zgadzać - my, ludzie. Ale co najważniejsze i o czym także wspomniałaś, róbmy to bez opluwania, deptania. Bez kopania pod sobą dołów, bo to przykre, ile konsekwencji czasem niesie za sobą opublikowanie nieodpowiedniego wiersza, powiedzenie kilku słów za dużo. Chciałabym, żeby ta "nasza, środowiskowa" sieć była kiedyś miejscem, gdzie młodzi twórcy będą mogli zajrzeć, dowiedzieć się czegoś, zaczerpnąć. Pobożne życzenie?

    Jeśli chodzi o Twój projekt, całowicie szczerze i z całego serca trzymam kciuki.
    Cieszy mnie dodatkowo, że to jakość będzie szła w pierwszym szeregu.

    Ściskam, AM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to w sumie nie będzie nic nowego, jedynie w nowym miejscu 👹 rozsądek - okazuje się, że to nie jest łatwe.

      Usuń
  2. I znów roszerzyłaś moje "horyzonty".Dziękuję! Poczytałem o Rupi Kaur, Annie Ciarkowskiej ich kilka tekstów. Ładne, dobre, ciekawe. Może (w końcu) nieodkrywcze ale czy zawsze musimy Amerykę odkrywać? Ważną jest jakość. A ta tutaj próby najwyższej.
    Co do Sławomira - mam takie same zdanie, jak Ty. Grubo ciosany i na chwilę. Żenujący.
    A nowego projektu ciekawym!!!
    Pozdrowienie!m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię mleka z miodem, tekstow Pań rownież, nie lubię disco polo, nie lubię upałów, kleszczy, i ludzi, którzy pomawiają innych ludzi o rzeczy, których nie zrobili. Jeden worek... Pozdrawiam Marku ❤️

      Usuń
  3. Ciekawe co to za nowy projekt...
    Grafomanka to taka brzydka etykietka, którą łatwo komuś nakleić. Nie ma się co dłużej nad tym zatrzymywać. Nie każdy musi się znać, nie każdy musi lubić, nie wszyscy czują. Czasem sobie myślę, że dobrze, że istnieją "chwilówki", zwłaszcza te jakościowo słabe, bo są doskonałym kontrastem dla tego, co wartościowe, z treścią, przesłaniem, kontekstem i emocjami z tych głębszych. Ale niekiedy zauważam, że czasem odbiorca zatrzymuje się na tej płyciźnie i już dalej nie idzie, nie zestawia z niczym, nie zastanawia się, a emocje nazywa jednym określeniem "no fajne". I wtedy też mam dylemat. Bo może gdyby to morze Kultura nie miało płycizny lecz od razu ostry wysoki brzeg klifu, co prawda niektórzy może by i zginęli, ale też może więcej ludzi potrafiłoby pływać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepadła sZAFa i robię coś, co zastąpi szafę ❤️ Co do reszty - dokładnie tak jak napisałaś 🍷🍷🍷

      Usuń
  4. Powodzenia zatem na nowej internetowej scenie :*
    Oby Ci tam dobrze bylo i oby cala masa ludziów myslacych tam trafila. Bo z Twojego tu wpisu rozumiem, ze pieniactwo jest obecne nawet wsród autorów... smutne to troche, bo przeciez skoro sami pisza to powinni byc bardziej wrazliwi i swiadomi procesów twórczych, które przeciez u kazdego przebiegaja inaczej - inna przyczyna, inny proces, inny efekt. No ale cóz, nie mozna sie takimi za bardzo przejmowac.
    W sumie to troche mnie to nawet smieszy (taki smutny smiech), nazywac Ciebie grafomanka, jeeeesuuu. To tak jak ostatnio czytalam wypowiedzi róznych ludzi o Joannie Bator - ze belkot, i za co ta Nike, ze bez ladu i skladu, ehh... No i co poradzisz. Powiem krótko: ich strata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masłowska do wielu też jest na tej liście, oj mnóstwo pisarek dotyka niechęć mężczyzn... a niech ich...

      Nie przejmuję się, ale żyję z tym równolegle.

      Usuń
  5. Życie schodzi na psy, łże jak pies, takie marne, że tylko psu na budę ... Co te psy nam zawiniły, że są synonimem mizerii i marginalizacji :(

    Trzymam kciuki za nowości :)
    I ściskam,
    BB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach bo widzisz, należałoby się cofnąć do czasów, gdzie jednak bezdomnych psów i na łańcuchu było znacznie więcej niż w domach. Uknute powiedzenia wypływają z zamierzchłych czasów i działają mocno pejoratywnie. Muszę o tym pomyśleć.

      Dziękuję i ściskam

      Usuń
  6. Masz prawo. Nie znoszę ludzi, co gnoją innych tylko dlatego, że coś im się nie podoba. Ile ludzi tyle gustów. Choć w dzisiejszych czasach wydaje mi się, że ludzie stają się 'zrobociali'. No przepraszam, takie są moje spostrzeżenia. Nie piszę o wszystkich. Ty piszesz swoje i masz swoich czytelników. Nie musi się Twoja twórczość komuś podobać i ok. Tyle. Więcej nic nie trzeba dodawać. Najważniejsze to robić swoje. Życzę Ci udanego projektu. Olać uszczypliwości, choć wiem, że to bardzo trudne. Pisz, bo robisz to pięknie i masz dla kogo pisać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znosimy podobnie, tak, pisanie dla czytelników, którzy tu zaglądają, przynosi mi najwięcej satysfakcji. Uściski ciepłe

      Usuń