niedziela, 21 stycznia 2018

Miejmy coś z tej zimy


Basia Trzybulska


Wiersze przechodzą bez echa. Tak już jest współcześnie i jak się nie ma szczególnej nagrody w tej dziedzinie, to wiersze zazwyczaj czytają przyjaciele, znajomi, krytycy i recenzenci - ci ostatni, mają tak ogromny wybór książek, że trzeba mieć odrobinę szczęścia, by zajrzeli do naszych tekstów. Zrezygnowałam ze spotkań autorskich, więc tak jakby odsunęłam bezpośrednie narzędzia reagowania w niebyt. Zauważyłam, że towarzyskość działa dobrze na marketing książkowy, a ja zdecydowanie nie jestem towarzyska. I nie staram się... raczej przystąpiłam do odwrotu. Wiele czynników składa się na moje odejście. Poza tym w kulturze druku ścigać się z wizualnością? Mozaikowe media zawsze będą przed drukiem. Jestem staromodna, nieporęczna, w jakiś cudowny sposób rozkojarzona, przez co wpadam w pułapki. Lubię spotykać się z ludźmi, ale tak, by móc poświęcić im całą uwagę. Wieczory autorskie, owszem, są jakąś protezą, uczestnictwem masowym, ale nie potrafię kierować na siebie uwagi tak, by ktoś mnie na taki masowy wieczór zaprosił. Koło się zamknęło, a ja wyskoczyłam z obiegu.

W "Małym Formacie" Jakub Skurtys w przeglądzie roku 2017 wspomina mój ostatni tom wierszy. I niech Was nie zwiedzie fakt, że jestem wymieniona w rocznikach osiemdziesiątych, to najmilszy komplement w ostatnim czasie. 

Paddy o poranku:

- Moja młoda żono, chodź na kawę.

Jak niewiele czasami potrzeba do szczęścia. Zostawiam Was z wyborami czytelniczymi Jakuba, może znajdziecie coś dla siebie. 



28 komentarzy:

  1. Mam dokładnie tak samo, jak Ty!Oprócz, co oczywiste, zaproszenia na kawusię!
    A Jakuba poczytam za chwilę.
    Przed chwilą wróciłem z lasów - spadło nieco sniegu więc duktami na biegówkach. Cudo!
    Pozdrowienie niedzielne!m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, biegówki dają moc :)

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. Uff!Obczytałem całość! Miło, że wspomniał Ciebie, Twoją książkę i ładnie o niej napisał.
    Nieco gorzkie zdania o tomiku gorzowskiego poety Lobo - Wojciechowskiego. Czytałem ten tomik - moje odzucia tożsame z p. Jakubem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam twórczości wspomnianego poety, tak bywa. Należy pamiętać Marku, że inaczej czyta krytyk, recenzent i czytelnik, zawsze to inny rodzaj percepcji. :) uściski ciepłe

      Usuń
  3. Wieczory autorskie są fajne, nie będzie już Twoich wieczorów? Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś będą, jak sobie zorganizuję... hehe

      Usuń
    2. Organizatorzy wieczorów autorskich, chcemy wieczorów z Małgorzatą Południak, uwielbiamy jej wiersze. Czytamy je tutaj regularnie i kupujemy jej książki.
      Ciekawe czy zaglądają tutaj jacyś organizatorzy?

      Usuń
    3. Soniu, to tak nie działa, uwierz mi :) uściski

      Usuń
    4. Nie bądźmy pesymistami:)
      Uściski:*

      Usuń
    5. Nie jesteśmy :) nooo może trochę :P

      Usuń
  4. Z tymi spotkaniami nigdy nie było mi po drodze, ale się od nich odcinałam. Bywa, że zastanawiam się, czy słusznie - bywa, że jestem tego pewna. Nie wiem, czy to kwestia obiegu czy zabiegania, ale zdrowiej jest trzymać się swojego widzenia niż brać udział w wyścigu, którego zadaniem jest udowodnienie sobie i innym, kto umie lepiej.

    Domyślam się, że wspomnieniem o mozaikowych mediach szczypiesz trochę Instagrama. Nie wiem czy słusznie, to w końcu inna forma. Czasami mam wrażenie, że bardziej szczera i minimalistyczna niż wyeksploatowany Facebook, nie wymaga wiecznego bycia, pilnowania się, nie grozi wylądowaniem na cudzej tablicy w formie żartu lub krytyki. Twoje zdjęcia są piękne, warto byłoby je pokazać szerszemu gronu, także takiemu, które przemawia w innych językach niż poezja.

    Ściskam,
    mam nadzieję, że nie podpadłam ;)
    AM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie mozaikowa jest telewizja, odlot wszystkiego, kultura masowa w najgorszym wydaniu. Dziękuję za komplement - to o zdjęciach. Czytanie wierszy jest bardzo przyjemne i najprzyjemniejsze, kiedy spotykasz z czytelnikami, miałam świetny wieczór w Staromiejskim Domu Kultury w Warszawie, czy przy okazji jubileuszu Ciemnej Strony Mocy, ale to było minęło...I o dziwo, FB mi nie przeszkadza, mam dystans do takich miejsc. Oczywiście bywa mi przykro z różnych przyziemnych powodów, ale nie jestem robotem.

      Ściskam i jak mogłabyś podpaść? No też coś.

      Usuń
    2. Ostatnio stałam się przewrażliwiona z tym podpadaniem, ale to też ma swoje uzasadnienie. Może za często i za gęsto doszukuję się jakiś odniesień tam, gdzie ich nie ma. Machnij ręką :) Jeśli zaś chodzi o zdjęcia, to nie komplement, a szczera prawda :P Są piękne i nie tylko z powodu pięknych widoków, bo przecież mój zachwyt sięga do proporcji, cieni, kontrastów i kompozycji. Przyjemność dla oka.

      Usuń
    3. Prawda i komplement są bliskie sobie, nigdy nie myślę o komplementach jako o czymś o pejoratywnym. W moim przypadku kompozycja jest zawsze na pierwszym miejscu, później myślę o kwestiach technicznych zdjęcia. Co do przewrażliwienia, jako The Highly Sensitive Person doskonale wiem co masz na myśli ❤️

      Usuń
  5. kuroczka.blogspot.com21 stycznia 2018 20:55

    Jak to dobrze, że nie tylko ja jestem taka nietowarzyska (czytaj: niemedialna, niekolorowa, niewpadająca łatwo w oko i ucho), że tak jakoś zawsze pod prąd i po swojemu, własnym tempem, w stronę, którą ja wybiorę, a nie moda lub czyjekolwiek widzimisię... Może to i trudniejsze, ale za to bardziej prawdziwe i zgodne z tym, co we mnie. W końcu co innego mogę zaproponować światu niż własne wnętrze, widzenie rzeczywistości, bodźce przefiltrowane przez moją wrażliwość?... Przecież o to mu chodzi, o bycie dopuszczonym do mojej prywatności, temu też służy cała inwigilacja, poczynając od namiętnego czytania książek, czyli podpatrywania cudzego życia :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne by nie uciekać od siebie. To się zawsze kończy jakimś wykluczeniem, jak na chwilę chociaż odchodzę od intuicji. Masz we wszystkim rację Kasiu, i mam nadzieję, że kiedyś o tym porozmawiamy :)

      uściski ciepłe

      Usuń
  6. dziękuję Ci i nie rezygnuj tak łatwo na zawsze ... nie mów że już nigdy
    Małgorzato

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam przyszłości :) uściski i dobrze, że jesteś :)

      Usuń
  7. Mlodziaku Ty ;))
    A przy rocznikach 70 pisze: "Roczniki 70. to chyba dekada najlepsza i wreszcie jest z czego wybierać" - wiec spotkal Cie w sumie podwójny komplement :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Agent, organizujący spotkania, wiele zmienia w życiu, Małgosiu. Mija zawstydzenie, związane z koniecznością sprzedawania siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spotkalam ani nie slyszalam o agencie zajmujacym sie takimi poetami jak ja. Poetka Bargielska albo poeta Dhenel, jak sadzie nie maja z tym problemu. :)

      Usuń
  9. Cieszę się, że udało nam się spotkać w realu na wieczorze autorskim. Twoje wiersze dostały Twoje ciało, Twój głos, Twoje spojrzenie, ciepło Twoich dłoni, bo do ów czas miały jedynie Twojego ducha :* To nadaje Twojej poezji zupełnie nowy wymiar...

    Choć jest przecież ten szczególny mój Twój wiersz, który mnie przeszył na wylot, rozdarł i zasklepiwszy się w sercu już we mnie pozostał. Zawsze będę Ci za niego wdzięczna Małgosiu <3

    Nie znam się na "organizowaniu sprzedaży". Całe swoje rękodzieło, które mi zostało rozdałam, a właściwie to wymieniłam na ryż :)

    Uściśnień krocie załączam.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, jesteś niezwykłą osobą, więc tym bardziej mi miło. To tylko poezja, więc relaks :) jeszcze się zobaczymy, mam nadzieję :)

      uściski BB :)

      Usuń
  10. Czytam teraz "Ciszej proszę. Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać". Siły słowa w świecie obrazów, siły myślenia w świecie automatyzmów, siły obecności w tych pobieżnych czasach. Tego nam życzę 😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zakupić, bo tytuł idealnie dla mnie :* dziękuję i wzajemnie :)

      Usuń
  11. Ja sobie czytam, nawet na wygnaniu, i jest mi dobrze, kiedy jest mi źle. Zrobiłaś mi taki piękny prezent. :-)
    Rozumiem dylematy, ale czasem warto powalczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miej przyjemność, ja też mam tutaj swoją 'na oku' w następnej książce znajdziesz wiersz dla siebie. Wciąż walczę, tyle, że na innej płaszczyźnie :) uściski pięknoto

      Usuń