piątek, 18 sierpnia 2017

Oddawanie





Wchodzę w twoją ciszę, przeglądając się w kolorowych
odcieniach ścian. Nie chcę słuchać nocnych jazd, przemówień,
przeczołgiwania, pytań: może pani jest w ciąży? Kiedy zaczyna się od małp,
a kończy na rozdawaniu spermy. I nikt nie musi tego widzieć.
Skrępowanych uśmiechów, czerwonych od emocji uszu, zwapniałych, starych
kości, farbowanych włosów.

W zasadzie zawsze wychodzę na idiotkę, kiedy pytam o sedno sprawy.
Nie wiedziałam, że można w ten sposób grać. Jak tamte kobiety w białych
sukienkach. I kiedy mówię, że nie śpię przez drętwe opowieści,
rybie łuski, skórki bananów, siłę nożowników, wychodzę z gry.
Pozostaje tylko bezsenność, w powietrzu rozpływa się fala deszczu,
nieustępliwa.

Wtedy brakuje dni. Patrzę na rozjaśnione kreski atramentu,
na sprostowania, przeprosiny. Pada i pada. Patrzę za siebie.
Obijam się o lepkie drzwi, pocieszam sokiem z limonek, fantastycznym
filmem, rozmowami o fryzurze prezydenta Stanów,
o rozciągniętych zależnościach Zachodu i Wschodu, rzucam
wzrok za linię graniczną, gdzie, jak zwykle, obojętność
jest biała. Kobieta czy mężczyzna?

10 komentarzy:

  1. Hmmm... Pytania o sedno są sprawdzianem dla rozmówcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trudniej się rozmawia z ludźmi, ale cóż...

      Usuń
    2. Kalina w sedno!
      oraz Margo kolczyki piękne

      Usuń
    3. Dziękuję, nie mogę ich nosić na tym wietrze, ale modelki są niezłe :)

      Usuń
  2. rozmowa rozebrana ze slow , ktore nic nie mowia jest dla wielu wyzwaniem. nagle zycie przestaje byc marzeniem z reklamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczesny świat bywa bardzo skomplikowany :* uściski

      Usuń
  3. Kiedy pytam o sedno sprawy dostaję odpowiedz, że jestem męcząca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idiotycznie się wtedy czuję, serio, chociaż wiem, że nie powinnam.

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.