wtorek, 18 października 2016

Od początku







Skupiam się na temacie rozmowy, ale niewiele wiem o domach wariatów. Spokojnie, nie pękajmy ze śmiechu. Na trawniku stoją posągi. Przez tysiąc lat na coś czekają bez słowa i oddechu. Sytuacja prowokuje, jakbyśmy w półśnie dryfowali pomiędzy cierpliwością a echem migotania przedsionków. 

Nagle wyrywam ci z ręki łyżeczkę, inne przedmioty zostawiam na później, ponieważ zajmują bardziej, niż widok za oknem. Jesteś przekonana, że nad oceanem drzewa rosną prędzej, a mężczyźni kochają mocniej. Kiedy się wypłaczesz, ominie cię atak furii. Nie widzę odpowiednio wysokich drabin ani psa, który od wczoraj nie wrócił z piłką. Szukam okularów, chryzantem, smaku calvadosu. Przymus latania pojawił się, kiedy przestałaś dla mnie rysować. Wtedy pomyślałam, że to absolutnie normalne. Muszę i mogę. Właściwie w jakim celu wszystko masz udowadniać, cicho zamykać drzwi, drugą ręką wyjmować list z koperty. Nie ma innego wyjścia. 

Marzy ci się dom. Facet, który na chwilę obok ciebie przystanął, nagle zawiesił się i po tylu latach dziękujesz Bogu, że nie zwariowałaś. Pamiętam, przez niego upuściłam widelec. Opowiedz od początku. Rozglądasz się, zrozum, tylko trochę jesteśmy święte, ale bardziej zdziwione. Czekam, aż skończysz kolorować serwetkę, którą poskładasz zgodnie ze sztuką origami. Od wieków Japonki składają kimono i kołdrę według określonej kolejności. Nagrałam każde twoje słowo, chciałaś mi przekazać coś jeszcze, wiem, że ćwiczyłaś onieśmielenie z tysiąc razy.



marzec 2014

22 komentarze:

  1. Jeśli ktoś kiedyś zbada energię pomiędzy dwoma zaprzyjaźnionymi kobietami, dostanie Nobla w dziedzinie.
    W każdej dziedzinie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by było coś! https://www.youtube.com/watch?v=WT_UnGTi7DE

      Usuń
    2. A ja czekam i czekam na Twoją książkę, z takim "językiem" sadze, że była by to dla mnie uczta.
      I dzięki za link - świetna muzyka.

      Usuń
    3. za muzykę i za zdjęcie dzięki )) i cytuję Kalinę choć uzupełniam, że nie zawsze to budująca energia...

      Usuń
    4. :) no tak bywa, ale kto, jak nie my :)

      Usuń
  2. Jesteśmy zagadką dla siebie samych, choć zdaje się nam, że siebie znamy. A nawet sądzimy, że znamy swoich przyjaciół, swoich facetów, swoje dzieci. I czyż od tego nie można zwariować?

    Gdybyśmy były jak Japonki, wtedy byłoby łatwiej utrzymać porządek w życiu. Mnie byłoby łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc mam coś z Japonki, perfekcjonizm nie jest przyjemny, serio... a zwariować można od wszystkiego :)

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  3. chciałabym tak, ale nie mam już nadziei.
    Dziękuję, że jesteś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu i ja... a nadzieja zawsze jest :*

      Usuń
  4. ...i tylko te posągi takie spokojne

    OdpowiedzUsuń
  5. Mało kto ma ochotę pogłębiać wiedzę w zakresie domów wariatów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dlaczego nie, przecież aby o nich pisać, jakieś pojęcie trzeba mieć :)

      Usuń
  6. Lubię tu sobie zajrzeć, ponasiąkać klimatem, który w słowach i pomiędzy nimi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba zajrzę znów do Muraki. Ładnie płynie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Opowiadam od poczatku... często powracam do pierwszego wątku!

    jestem ważna, jestem zdziwiona

    rozmowy z Ludźmi przypominają mi Twoje posty.
    Chciałabym zawsze odpowiadać od początku

    OdpowiedzUsuń

Komentarze gallusa i wszystkie powstające klony kasuję. Gallusie zrozum, że nie chcę Twoich złotych myśli i kontaktu z Tobą.