środa, 24 lutego 2016

Wioletta Leśków-Cyrulik i jej debiut

Sezon można kupić tu 


Wielu ludzi zadaje mi pytanie, dlaczego wyemigrowałam. Czy powodem była miłość, a może rzeczywistość spowodowała, że masa problemów zwaliła się pod nogi i trzeba było coś z tym zrobić. Oczywiście nie chciałabym tutaj snuć opowieści o sobie. Sezon zamkniętych serc – niewinnie brzmiący tytuł skrywa wiele tajemnic. Agnieszka zamienia wygodne, aczkolwiek prozaiczne życie we Wrocławiu na niepewne w niewielkiej islandzkiej miejscowości. Bez znajomości języka i bez przekonania, w zasadzie bardziej jest obojętna niż zaangażowana. Bo czy miejsce może pomóc zapomnieć o czymś, o czym z nikim nie rozmawia od lat? Jaka tragedia spowodowała, że młoda dziewczyna stała się samolubną i zgnuśniałą osóbką, którą trudno zadowolić?! Ludzie z natury nie są źli, kształtują nas najróżniejsze zdarzenia, relacje. Podobnie jest w przypadku tej młodej dziewczyny, która ze swoim chłopakiem wyrusza w podróż życia. Wszystko miało być piękne i nowe. Przekracząc próg domu, jesteśmy narażeni na ciągłe doznawanie, ale od dziecka oswojeni z otoczeniem, radzimy sobie lepiej lub gorzej. Wyjeżdżając do nowego kraju, zaczynamy od przyswajania. Chleb ma inny smak, wiatr inny zapach, ludzie patrzą na nas z ciekawością, ich uśmiechy i życzliwość niepokoją. To od nas zależy, czy przełamiemy lęki i wyjdziemy naprzeciw wyzwaniom, jakie wciąż i wciąż się pojawiają. Powieść Wioletty Leśków-Cyrulik, to historia nieobecności, jest w niej o ciszy, o odbudowie poczucia wartości. O utracie i odnalezieniu. Jak zachowuje się dorosła kobieta pośród obcych ludzi? Czy znajdzie siłę ktoś, kto jej pomoże, a może odrzuci?! Tego dowiecie się z książki.






20 komentarzy:

  1. dopiero wróciłyśmy z islandzkiego filmu a tu taka niespodzianka...zaraz będę szukać książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, a jaki film?

      uściski Bogo

      Usuń
    2. Barany.Islandzka opowieść. Cudny....

      Usuń
    3. Przytulam,ściskam,uśmiecham się i wdzystko co czuję posyłam...

      Usuń
    4. Obejrzę :) i posyłam dobre myśli :*

      Usuń
  2. Potrafisz zaciekawić. Okładka nie jest z mojej bajki, ale skoro Ty rekomendujesz, to kupię.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Musisz być dumna z tego cytatu! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka w domu jest aktualnie czytana:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój egzemplarz kupiony, leci do mnie z Polski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Wioletto kochana.
    Nie powiem jak jestem szczęśliwy, że zastaje Panią w gronie wspaniałych pisarzy. Moje ogromne gratulacje i życzenia szczęścia. zeno44

    OdpowiedzUsuń
  7. zachęcasz...
    ciekawie opisujesz...

    OdpowiedzUsuń
  8. mój ulubiony z wielu ulubionych Twoich cytatów...

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusisz i pewno masz rację :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.