sobota, 6 lutego 2016

Linie graniczne





Kiedy drzewom przycinają gałęzie, podcinają ramiona,
zastanawiam się, gdzie tu rozsądek. Obok, od zwijania tytoniu,
spękana skóra, pleśń na nogawkach. Długo pozostaje w powietrzu.

Dlaczego się przejmuję? Ostry zapach mytej drogi,
wczoraj przeszły tędy krowy i owce. Dla ludzi z miasta
to niewiarygodne. Wątłe pióra w kałużach,
murki ułożone z resztek kurhanu. Podziurawione drzwi baru.

W piecu palimy torfem albo resztkami cedru.
Rzeźbiarz spycha mnie ze schodów. Kolana
są miekkie. Ciepły pył ostrzega przed zbiżającym się deszczem.
Mnóstwo poetów tędy przejeżdżało. W pobliżu, na Zachód. Nikogo, to
nie obchodziło.

Pisali, trochę pili. Pełno ich było
na niekończących się studiach. Znam nazwiska, ale
nie pamiętam głosów, rysów twarzy, grymasów. Emocji.

19 komentarzy:

  1. Odchodzenie w niepamięć... Jakby ktoś drogę umył :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iść i nie wrócić, czy jakoś tak. Pozdrawiam ciepło BB :***

      Usuń
  2. Piękne to zdjęcie, wschodzące (lub zachodzące) słońce i drzewa o niepodciętych gałęziach. Baci

    OdpowiedzUsuń
  3. W piecu palimy trofeami...
    Czasem czytam co chcę, oko sklejone cydrem nie pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) idę w takim razie coś spalić, coś zdobycznego. kiss

      Usuń
  4. " Dlaczego się przejmuję?" Pewnie dlatego, że posiadasz w sobie empatię, wrażliwość. One dają możliwość odbierania tego świata mocniej, piękniej ale i boleśniej.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby to wszystko było można prościej wytłumaczyć :) uściski posyłam

      Usuń
  5. Zmyte emocje, jak droga, a przychodzą nowe i drepczą w zakamarkach pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobno torf pięknie pachnie kiedy się pali. To prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak ktoś lubi zapach ziemi :) Piękno jak wiesz, dla każdego znaczy coś zupełnie innego. :)

      Usuń
  7. dużo małych spraw, właściwie nic wielkiego się nie dzieje, a jednak to kolejny "wyimek" z życia, który się nie powtórzy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam to uczucie i stan ducha, który towarzyszył mi gdy codzienna wędrówka jeża była czymś pewniejszym od wahadła zegara. Albo gdy inne szczekanie psa z sąsiedniego podwórka zapowiadało gości. Ale po pewnym czasie okazało się, że to nie dla mnie. Nie na zawsze. Bo u mnie musi być wahadłowo. Raz jeż, pies sąsiada i torf, a raz gwar. Może kiedyś się to zmieni... kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo subtelnie napisane. Torf i torfowiska to tysiące lat historii :)
    Pozdrawiam serdecznie 😃

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo subtelnie napisane. Torf i torfowiska to tysiące lat historii :)
    Pozdrawiam serdecznie 😃

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.