środa, 14 października 2015

Wnętrze



Alicja Rodzik


Najbardziej lubię rozmowy o głębi, jakby była nauką
o karmach przeszłych i przyszłych. Stracie wartości,
zysku, staje się częścią tożsamości, krojem pisma,
charakterem licznych projekcji, pretekstem do rozstań.
Rozpamiętywaniem. Coraz mniej wróżek, rozpoczęły
siódme życie, w innym świecie. Stąd ciągły pośpiech,

udręka. Przeprowadzki, podchodzenie, wychodzenie
z łóżka. Nasłuchiwanie bicia serca, udane zwroty akcji.
Kolejne i kolejne rocznice. Mocniejszy kolor farby
do włosów. Pełniejsze usta, libido, nowe biurko.
Chociaż odwagi mniej, więcej milczenia,
opór skóry. Sprawy, których do końca nie rozumiem.

O jakiej głębi mówisz, wchodząc w moje moce
skłonne do wypierania, wymazywania. W pustkę.
W projekcję obrazów. Wtedy staję przed tobą
i uśmiecham się, obojętnie. Odpowiadam na pytania,
nie mylę tropów, nie chcę być wszystkowiedzącą.
Bywa, że pokrywam kartki trucizną, mlecznymi imionami
matek, które mnie wykarmiły.

27 komentarzy:

  1. To dla mnie niesamowite, ile w sobie odkryłam, odkrywając Ciebie eM :*

    Rozpamiętuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję BB :) dobrze, że wiersze działają :*

      Usuń
  2. kolejne rocznice, są jak kamienie milowe:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniej odwagi i więcej milczenia....to jakby o mnie
    czas zasuwa jak szalony
    ostatnio zaczęłam inaczej patrzeć na jesień
    nie mówię - znów ten dłużący się listopad
    mówię - za cztery miesiące wiosna
    a co to jest cztery miesiące ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozpamiętywanie przepełnionego wnętrza. P.S. Zawsze się zastanawiam, czy Rick Forrestal zna j.polski:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się podoba, że z wiekiem coraz bardziej świadomie wybiera się do pamiętania imiona mlecznych matek. Jest się coraz bardziej własnym wyborem, kropka mniejszą, ale bardziej zwartą i wyraźną :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być świadomą, to wspaniałe uczucie, mimo wszystko. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    2. Mimo czego (tak dokładniej)? :-) I ja :-).

      Usuń
    3. Innego wyjścia chyba nie ma... Ale dobre i to :-).

      Usuń
    4. Że z wiekiem, chociaż wiek nie powinien w tej kwestii ograniczać.

      PS

      Musiałam poprawić :) a raczej dodać :)

      Usuń
  6. Z wiekiem odczuwa się mocniej:*

    Uwielbiam fotografie Alicji, są takie subtelne, piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój wiersz to "nasłuchiwanie bicia serca" - piękny i jak trafnie podkreślony przez fotografię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle...Pięknie tkasz słowa, snujesz unikalny, jedyny splot uczuć i coraz więcej w nim afirmacji mimo nieustannej udręki... jestem z Tobą Margarithes...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak...między słowami odnajduję siebie...niekiedy słowa wybijają się pogrubioną czcionką...wyłażą nachalnie aby je zapamiętać i zrozumieć siebie...dziękuję, że jesteś, że piszesz jakby do mnie...

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.