sobota, 27 czerwca 2015

Ostatnie dni wystawy


W poniedziałek można ostatni raz obejrzeć prace Baśki Trzybulskiej w Galerii M na Starych Jatkach we Wrocłwiu. Dla mnie to niezapomniane chwile. Nie potrafię żyć bez przedmiotów od Basi. Muszę mieć je blisko, czuć, że są, dotykać, głaskać, wciąż i wciąż. Nasza przyjaźń jest czymś więcej niż opowieścią o dwóch kobietach. Jest historią zabytkowego młyna, starych książek, biciem zegara. Rytmem ziemi. Uginam kolana przed każdym pęknięciem, przed Basi talentem. Kształtujemy nasze światy, nasze życie, pomysły na pudełka z owadami. 


Wszystkie zdjęcia wykonała Kasia Sobocka, która robi piękną biżuterię z miedzi 
























21 komentarzy:

  1. Piękne to uczucie między Wami:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jesteście piękne i wszystkie tutaj przedmioty i litery, patrzę jak tylko mogę przez ekrany....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) to wszystko z jak najpiękniejszego snu :)

      Usuń
  3. Pozazdrościć Baście takiego wielbiciela. Kiss:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie tak patrzeć na dwie piękne i uśmiechnięte dusze :D
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  5. oooooo nie! przegapiłam Wrocław, ten tak blisko domu.. ohhh nie dotarło do mnie, a mogłam przyjechać zapewne.. zdjęcia cudne! buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pisałam o tym i na blogu i na FB,,, no żałuje buziaku żałuję, bo myślę, że podobałoby Ci się :)

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowite prace! Dobrze, że mogłam chociaż zdjęcia pooglądać. Pięknie wyglądasz :D... :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Prace Baśki Trzybulskiej pokazane na zdjęciach są bardzo ciekawe. To bardzo miłe mieć taką koleżankę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne prace! Niektóre pamiętam, inne pierwszy raz widzę. Wszystkie niesamowite!
    I Wy piękne jesteście :*****

    OdpowiedzUsuń
  10. wymieniamy się i dopełniamy , Małgo dziękuję za przyjaźń , i dziękuję wszystkim za to , że doceniają naszą pracę - współpracę

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyjaźń - piękna i mocna jest.

    Przechodziliśmy tamtędy w sobotę, ale już po zamknięciu, więc tylko przez szyby zerknęliśmy. A pamiętam moje zdziwienie, gdy w wieczór wernisażu zajrzałam do glinianych szkatułek, a tam prawie w każdej niespodzianka. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.