sobota, 16 maja 2015

Nie ma powrotu do prawdziwego życia




Ryba od Baśki Trzybulskiej



Przeciskam się wzdłuż korytarza, obok zdjęć, wspomnień
z niedzielnych spacerów. Wyczerpana.
Przy biurku, pomiędzy książkami, przemknął mol, nie, to pająk.
Ukrył się gdzieś.



17 komentarzy:

  1. ja też bardziej żyję przeszłością...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, jakby była czymś, co utrzymuje na powierzchni :) ściskam

      Usuń
  2. hmmm...a na czym polega prawdziwe życie?

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Ty tego nie wiesz, to ja tym bardziej. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    2. zatraciłam się miedzy zdrowiem a chorobą, miedzy obowiązkami i pospiechem, straciłam równowagę i nie wiem :)

      Usuń
    3. To minie, uśmiechy posyłam :*

      Usuń
  3. Urocze stworzenie z tej ryby:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A może to przemknął cień bohatera którejś z książek?... Niezależnie, czy to człek, zwierz, czy jakaś zbłąkana emocja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Podobno zdarzenia, emocje, odczuwamy mocniej we wspomnieniach, niż w samych momentach ich przeżywania. No nie wiem, tak gdzieś kiedyś przeczytałam.
    To coś co przemknęło eM, ukryło się w bezpiecznym miejscu:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się lepiej przyglądała tym wszystkim zjawom...

      Usuń
  6. Przemknął się i umknął jak nasza przeszłość. Jest ale gdzieś, tam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... taki prawie chochlik.

      Usuń
  7. Pająki podobno przynoszą szczęści ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Życie ostatnio tak pędzi, że to ja mole w locie mijam.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.