poniedziałek, 20 października 2014

Wnętrze


Katarzyna Tchórz 



Najbardziej lubię rozmowy o głębi, jakby była nauką
o karmach przeszłych i przyszłych. Stracie wartości,
zysku, staje się częścią tożsamości, krojem pisma,
charakterem licznych projekcji, pretekstem do rozstań.
Rozpamiętywaniem. Coraz mniej wróżek, rozpoczęły
siódme życie, w innym świecie. Stąd ciągły pośpiech,

udręka. Przeprowadzki, podchodzenie, wychodzenie
z łóżka. Nasłuchiwanie bicia serca, udane zwroty akcji.
Kolejne i kolejne rocznice. Mocniejszy kolor farby
do włosów. Pełniejsze usta, libido, nowe biurko.
Chociaż odwagi mniej, więcej milczenia,
opór skóry. Sprawy, których do końca nie rozumiem.

O jakiej głębi mówisz, wchodząc w moje moce
skłonne do wypierania, wymazywania. W pustkę.
W projekcję obrazów. Wtedy staję przed tobą
i uśmiecham się, obojętnie. Odpowiadam na pytania,
nie mylę tropów, nie chcę być wszystkowiedzącą.
Bywa, że pokrywam kartki trucizną, mlecznymi imionami
matek, które mnie wykarmiły.



27 komentarzy:

  1. Ten masakryczny pośpiech (niby dokąd?), którego tak nie znoszę, a o którym Twój blog choć na chwilę pomaga mi zapomnieć... Dziękuję!
    i jeszcze te imiona matek... i jeszcze to, że ja też najbardziej lubię takie rozmowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Iść i móc wrócić... takie tam marzenie :) ściskam

      Usuń
  2. Te matki to nadzieje? Tak?

    OdpowiedzUsuń
  3. O jakiej głębi mówisz, wchodząc w moje...i tu przeczytałam ręce. Czytajac wszystko się zlało z moimi myślami, z tym co było, co wiem, i czego wiedziec nie powinnam. Rozmowy z wnętrzem, słuchanie monologu szeptu, osoby najbliższej. Być z kimś tak blisko, że już nie wiesz, w czyim to brzuchu burczy. dopasowuje to do mnie, potem nagle....o Tobie, bo nowe biurko pozwala odczytać nie tylko charakter pisma. psychoanalityczne skłonności naszkicowały nowe znaki, których w porę się mogę nauczyć...no właśnie - tylko ta odwaga wciąż za drzwiami stoi. Pięknie dziękuję Małgoś. :*
    http://youtu.be/dM11B4Ieba8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) to takie urodzinowe moje myśli poranne, ściskam buziaku i cieszę się, że rozumiesz

      kiss

      Usuń
    2. Wszystkiego najlepszego!!! :)

      Usuń
  4. coraz mniej wróżek, rozpoczęły siódme życie... a może zawsze zajmowały się kimś innym... nie wiem ...
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróżki, świat jest tak pomyślany, że wciąż mamy wątpliwości :)

      Usuń
  5. ...Niech się spełni takie tam marzenie...♥♥♥
    Wstrzymujesz we mnie cały ten pośpiech...- Dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Sprawy których do końca nie rozumiem budzą we mnie niepokój
    nie umiem odpuścić i drążę aż do skutku
    albo do opadnięcia z sił

    całuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam...mam nieco inaczej. Kiss miła

      Usuń
  7. Napisałaś sobie na urodziny piękny wiersz, wymowny. Wciąż mam w pamięci matki, wszystkie, które wciąż przytulają, karmią, dbają, są nadzieją dzieci swoich, cudzych. Dziękuję Małgoś, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie to piękne i zastanawiające, że tak się różnimy, choć jesteśmy takie podobne. Z przeprowadzkami i bez przeprowadzek.
    To przez te surogatki.
    Dużo dobrej *** urodzinowo :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez zbędnych słów:

    "Nasłuchiwanie bicia serca, udane zwroty akcji.
    Kolejne i kolejne rocznice. Mocniejszy kolor farby
    do włosów. Pełniejsze usta, libido, nowe biurko.
    Chociaż odwagi mniej, więcej milczenia,
    opór skóry. Sprawy, których do końca nie rozumiem.
    "
    :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciągłe, nerwowe ruchy... W wierszu widać tę niepoukładaną dynamikę życia.

    OdpowiedzUsuń
  11. przed rozpoczęciem lektury Twojego wiersza, zastanawiam się zawsze w jakie dzikie odstępy odczuć zaprowadzisz mnie tym razem i za każdym razem daje się prowadzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem siebie ciekawa, jak głęboko wejść i wyjść bez szwanku :*

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.