niedziela, 19 października 2014

Dzień przed



kartka zrobiona przez Asię
od Kasi



O czym myślę, kiedy chcę zapomnieć? O dokuczliwym bólu, który nasila się zawsze o tej porze roku, trzy dni przed. O transgresji. Dokonuje się na moich oczach, dlatego unikam odbić, nie fałszuję. Jesteśmy z Paddym tak niepodobni do siebie. Śpiewa i patrzy na mnie z przyjemnością. Wywołuje szmer, od którego mam coraz więcej pytań. Dlatego piję wino i czytam opowiadania Lema, porządkuję rzeczy, których nie ma. Po czterech latach odpisał administrator Nieszuflady, sprawdzałam pięć razy datę w kalendarzu. Zali wżdy moi drodzy. Czas nie ma sensu. Poczwarzeje, od tego mam ochotę na kawę z kardamonem i cynamonem, dziękuję Alex. Wciąż możemy się zobaczyć, wystarczy, że wykrzykniemy równocześnie nasze imiona. Domyślam się, że wymaga to odrobiny wyobraźni, ale ani ty, ani ja nie unikamy śmierci. Przetrwałam moje zdrewniałe ciało w czasie wyjazdu. Czasami tak jest. I nie wiem, czy dusza przedłuża stres, czy stres uwypukla jej istnienie. To nie był żaden wyczyn. Niezredukowana ilość ludzi. Ślady, suszone pomidory, szczeliny, z których coś wypełza. Jednak Paddy był obok i zatrzymywał czerwone światło, księżyc. Regulował mnie idealnie. Coś jeszcze chciałam napisać, ale zapomniałam.


10 komentarzy:

  1. U mnie stres sprawia, że ciało drewnieje, sztywnieje kark i wszystkie mięśnie.
    Dlatego zaczynam po latach znowu biegać, trzeba poruszyć krew w żyłach i mięśniami potrząsnąć porządnie. A im starsza, tym porządniej i więcej, żeby były efekty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To raczej nie o taką sztywność chodzi, jak opisała Iw. Dobrze, że miałaś wsparcie w Paddym, że wieczór okazał się sukcesem i nie stresuj się urodzinami, a bardziej przemijaniem. Jesteś bardzo dobrą osobą i żałuję, że nie mogłem być w Warszawie, ale książkę już zamówiłem i czekam.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żałuję, że nie mogłeś... już zapomniałam jak się poruszać po wielkim mieście, wszystko wydaje się takie szybkie. Przywykłam do swojego wiejskiego rytmu, powolności... A urodziny, no są, są :)

      dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  3. Masz piękną duszę..., dlatego czasem boli...
    Dobrze , że są ludzie , którzy regulują z wyczuciem...
    Ściskam Cię mocno buziaku!!!:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oparcie się, wparcie jest ważne :*

      ściskam niedzielnie

      Usuń
  4. Ten pęd również mnie przeraża, więc na przekór, dla równowagi "porzadkuję rzeczy których nie ma."
    Zatrzymuje, tak mi się wydaje bynajmniej na chwilę czas.Pozwala nie spaść z równi pochyłej, po której chodzę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może im człowiek straszy, tym czas wręcz przebiega, dlatego ludzie tak gonią?!

      no właśnie

      Usuń
  5. Dobrze, że jest taki nienachalny regulator, jak Paddy. Przynajmniej jest coś pewnego w tym życiu:-)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.