piątek, 22 sierpnia 2014

Zarys





Nie wiem po czyjej stronie jest sprawiedliwość, czy w ogóle jest. Kto jest nieczuły, a kto wciąż powraca z echem, w echu wzbija się, straszy, dręczy. To jak miłość, która kończy się zbyt wcześnie. Tajemnice, milczenie, puste żaglówki, rozbite o skały zmieniają się w stertę śmieci. Mleczne krowy, mięsne krowy. Wyobraź sobie każde zwierzę, które pyta cię o swoje imię. To jest życie w harmonii? Nie widzę tego, nie chcę człowieczej natury. Ludzkie zwyczaje, buczenie, burczenie. To nie są moje standardy. Nie jednoczę się w myślach z całym światem. Wiem, nie ma dla mnie ratunku. Jestem swoim szeptem, żadnych obcych, żadnego przenikania, udawania, podawania się za kogoś innego.



36 komentarzy:

  1. Prawdziwa miłość nie kończy się nigdy. Zmiany nastroju, chęć zapomnienia, oddalenie i powroty, to cała ta metafizyka, która pozwala przysiąść i się zastanowić, poczuć mocniej. I zawsze jest droga dalej, zawsze pojawia się słońce, chociażby czasoprzestrzeń zaginała się pod naszymi stopami, zawsze wracamy. Mniejsze lub większe wątpliwości świadczą o naszej uczciwości intelektualnej. To zauważona niespójność pomiędzy tym co rozumiemy, albo w co wierzymy - a tym, co ma miejsce. takie małe kryzysy związane z poczuciem sensu, wartości, skutków. Nikt nie rodzi się z określoną pulą wątpliwości, lub odporności na nie. Dlatego bardzo Cię rozumiem, dlatego wiem, że zaraz będzie krok do przodu, Dlatego jestem z Tobą. Zawsze. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że nie dorobiłyśmy się jeszcze kamieni w oczach, ani żadnych takich... pośpiewam sobie przy obieraniu jabłek. Dziękuję, że jesteś. hej

      Usuń
    2. Ja przy drylowaniu śliwek, będę nucić a pestki w rytm - skakać. ;)

      Usuń
  2. człowiek nie potrafi zdobyć prawdziwej harmonii. tylko nielicznym się to udaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafi, ale nie chce. Praca nad sobą, to jednak praca. Kiss

      Usuń
  3. harmonia? Może posiada ją Hindus, który siedzi w tej samej pozycji od 30 lat i medytuje, ale w takim razie wole troszkę mniej harmonijne życie, ale oczywiście warto dążyć do niej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze nie tylko Hindusi i nie przez 30 lat, można wokół siebie stwarzać dobrą atmosferę, można nie tracić ostrości, można wiele, jak się chce... kiss

      Usuń
    2. wiesz? harmonia to dla mnie trochę taki stan wyprany z emocji, zaś dobra atmosfera tych emocji nie wyklucza, więc ja jestem raczej za dobrą atmosferą!!

      Usuń
  4. "Bądź sobą! Oryginał jest zawsze więcej wart niż kopia. A jeśli innym to nie odpowiada, trudno!
    Życie to coś więcej niż zadowalanie wszystkich dookoła!"

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja jestem sobą MM, nie mam najmniejszego zamiaru zadowalać wszystkich dookoła, w tym wpisie raczej chodziło mi o coś zupełnie innego, ale relaks.

      Miłego

      Usuń
    2. No widzisz??!! Teraz to ja jestem idiotką ;))))))

      Usuń
    3. hej, puśćmy do siebie wielkie oko :) kiss

      Usuń
  5. Prawdziwa miłość nigdy się nie kończy, ona jedynie zmienia obiekt zainteresowania... :) Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to taka z niej miłość...

      Usuń
    2. Małgoś, żartowałam... Prawdziwa milość trwa wiecznie... Buziak

      Usuń
  6. Jose Saramago pisał, że sprawiedliwość umiera codziennie i, że za każdym razem, gdy umiera, jest tak, jakby jej nigdy nie było dla tych, którzy w nią wierzyli.
    Miłość prawdziwa podobno nie umiera nigdy. A życie? harmonia? Czy to nie jest przypadkiem tak, że dla każdego z nas świat wygląda tak jak widzą go nasze oczy? Miłość to właśnie szept każdego z nas ten z głębi oczu -duszy...obyśmy widzieli jak najwięcej...pomimo całej reszty i wszystkich dysonansów.. Buziak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im większa świadomość w nas, tym, więcej dosięgamy... tak jakoś, kiss

      Usuń
    2. Serce w Tobie Małgoś piękne, wielkie i mądre, a świadomość najwyższych szczytów sięga, brawo! Buziaki 4

      Usuń
  7. Dla każdego jest ratunek, trzeba tylko w to uwierzyć, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierzyć w sprawiedliwość? Czy w człowieka, który niszczy wszystko bez opamiętania?

      Usuń
  8. Dobre, trafiło do mnie. Nie rozwijam, bo nic bardziej nie wkurza, jak próba odgadywania zamierzeń poety:) Po prostu trafiło.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też nie wiem jak to jest z tą sprawiedliwością ( )

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle mądrych słów...dawno mnie nie było , duża strata...pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja już też niczego nie wiem.... nie rozumiem.... jestem tylko swoim własnym szeptem i to jedynie dzwięki dla mnie zrozumiałe.... :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To minie, tak mi powiedzieli :) minie to niezrozumienie

      Usuń
  12. I dla takich uświadomień warto męczyć się z samą sobą :) bo na końcu, na początku i w środku się z sobą jest właśnie, nie z resztą. dzięki Bogu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, masz rację :)

      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  13. Sprawiedliwość to fizyka. Od kiedy to pojęłam, z ust wypsnęło mi się wielkie: ufff. Już niczego nie muszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę o tym pomyśleć, o fizyce :* ściskam

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.