środa, 6 sierpnia 2014

Rozszczepienie



Iva Pas


Leżymy, spójrz, nie widziałam jeszcze takich obrazów,
chyba że wśród snów o grawitacji. Tworzą własny świat.
Nie krwawi, mimo obłędu.

Zasypiam przy szklance, modlisz się albo szepczesz,
masz mnie na oku. W oceanie ukrywasz skarby, butelki.
Możliwe, że zemdleję na widok odciętej ręki, a może nie?

Trufle, nieduże blizny, podręczniki z instrukcją wstępu
do nieba. I znowu kąpiel, kozetka, słowa, kółka.
Listy cyrylicą i po węgiersku, wiesz, o czym piszę.
Dla bezpieczeństwa brakuje pasów, potęgi, lekcji anatomii.

Uczę Irlandkę słów: Nie dotykaj mnie. Powtarzamy.
Wiesz, jakie niebezpieczeństwa mogą mnie tu spotkać?
W alejach ciągną się murki, rośnie więcej krzaków niż drzew,
trzeba umieć uciekać. Nie czuję się dobrze.

Czasu nie można cofnąć, rzeki, rakiet,
wycieku do oceanu, który jak wrzód napęczniał od wnętrza.
To nie jest prawdziwy sens, jedynie próba zapisu.



46 komentarzy:

  1. Mam turban myślowy zawinięty na głowie. Utopił on słowa z niedotykiem związane. Szczelnie zawinął w okół dnia, nawet jeden włos nie wystaje, który mógłby za zjeżdżalnie posłużyć. Tu muszę zatrzymać nieodgadnione, nic nie próbować. Drzewa rozkładają swe gałęzie by niebo utrzymać, odpoczywają i jeszcze raz pięknie zakwitną... na znak, który pozwoli wspinając się po nich bez instrukcji oddychać.
    Ściskam Małgoś. <3
    dożylnie: http://youtu.be/gT6AtO0iIbM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przywracasz mi wiarę w ludzi, kiss i dziękuję.

      a tak może https://www.youtube.com/watch?v=6h9XUYj96ho

      Usuń
    2. No nie tylko może, ale tak....Dziękuję <3

      Usuń
  2. Próby zapisu ...no właśnie....Każde słowo jest próbą zapisu..nieraz te próby bywają strasznie trafne...a sens tak naprawdę w "samym środku oceanu , na którego dnie skarby":*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dla Ciebie, muzyczna odpowiedź https://www.youtube.com/watch?v=HJzp2SRs0Ak

      :) ściskam

      Usuń
    2. Dziękuje za te piękne nuty....
      Ściskam mocno!..

      Usuń
  3. strasznie się zrobiło, dreszczowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może chciałabym się ukryć w oceanie, tylko jak wrócić potem....

      Usuń
  4. Po węgiersku pomogłaby zrozumieć moja córka :)
    A ja czytam tę próbę zapisu i czuję zagrożenie, którego nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bywa, mam nadzieję, że będzie lepiej :*

      Usuń
  5. ..."podręczniki z instrukcją wstępu do nieba"...Jesteś the best :*

    OdpowiedzUsuń
  6. obłęd świata.... bardzo wiem o czym piszesz :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam i posyłam piosenkę od której tygodniami nie mogłam się oderwać

      https://www.youtube.com/watch?v=GM7oQVa3cT8

      Usuń
    2. kojące dźwięki... dziękuję :****

      Usuń
  7. Zaczęłam się zastanawiać czego jeszcze nie można cofnąć
    wystrzelonych strzał
    wypowiedzianych słów...one też potrafią być jak strzały, celne i bolesne

    całuję :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to są te trudne chwile... najtrudniejsze

      https://www.youtube.com/watch?v=xCVea05GFHU

      Usuń
    2. ależ utrafiłaś z muzyką
      uwielbiam to :****

      Usuń
  8. Bardzo osobisty, szeptem go piszesz, lubię takie. I jest jakaś ciągłość myśli (bo czasami wiersze są zbitkiem obrazów bez ładu i składu), ciągłość wrażeń. Podobał mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Marcinie, dobrze, że jesteś. Pozdrawiam

      Usuń
  9. ... odczywam jako bardzo osobisty... i bolesny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie, jak zrzucam z siebie takie myśli, pozostaje tylko uczucie ulgi :)

      pozdrawiam ciepło

      Usuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. i znów masz rację, a ja tak bardzo chciałabym, byś jej nie miała.
    Są rzeczy, których nie da się zatrzymać. Wybory, które dokonujemy i które na początku wydają się słuszne, (jakkolwiek takimi nie są), za chwilę rodzą wątpliwości i stają się wyborami negatywnymi. To bardzo boli, bo nie można niczego zmienić, naprawić, reakcja łańcuchowa gna swoim tempem - ku śmierci... Nie wiem jak sobie z tym poradzę, to jeden z najbardziej okrutnych momentów mojego życia. Bez nadziei...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jakże symboliczna stała się dla mnie ta fotografia...

      Usuń
    2. Miałam wyrzuty sumienia za tamten komentarz, nawet nie wiesz, jak mnie męczyło to moje beznadziejne wizjonerstwo, na drugi dzień pojawiły się taśmy i reszta jak w masło...

      Dasz radę, masz w sobie dużo optymizmu, a to pomaga, w końu po każdej burzy wychodzi słońce.

      Bardzo lubię Twoje fotografie, ale to już wiesz.

      ściskam ciepło

      Usuń
    3. każdy ma prawo do własnego zdania, bo każdy ma inne doświadczenia. Wyrzuty sumienia?! Nie widzę powodu Twoich wyrzutów sumienia, bo powodem nie może być wyrażanie swojego zdania, nawet, gdy ktoś inny z nim się nie zgadza. Na tym polega dialog. Rozmowa, w której strony bezmyślnie wzajemnie przytakują sobie jest wg mnie martwa i pozbawiona sensu jej prowadzenia.
      Jednak rozumiem Cię, bo sama czasem mam nie tyle wyrzuty sumienia, co dyskomfort, z powodu swojej wypowiedzi, bo czasem lepiej nie dopowiedzieć, niż powiedzieć za dużo, jakkolwiek nie uważam, byś powiedziała za dużo :)
      Małgosiu, po raz pierwszy mój optymizm w niczym nie pomoże. Pozostaje najsmutniejsze i "najdłuższe" oczekiwanie", złość z powodu własnej niemocy, patrzenie, płakanie i zadawanie sobie pytania, na które nigdy nie uzyska się odpowiedzi "dlaczego?"....

      Usuń
    4. Wiem, ale jestem tylko człowiekiem i przykro mi, że dotkliwie odczuwasz życie

      Usuń
    5. pomyśl, ja staram się o tym nie zapominać, że ludzie mają gorzej. Jakkolwiek to marne pocieszenie w obliczu tragedii, którą przychodzi przeżywać każdego dnia, ale trochę łagodzi te najtrudniejsze chwile. Staję co rano przed lustrem i mówię do siebie - "głowa do góry!", ale z każdym dniem coraz trudniej... i będzie jeszcze gorzej. Dziękuję Ci, że mogłam tych kilka zdań, tu z Tobą, wymienić. Pomogło mi to na chwilę, a to dużo.

      Usuń
  12. Czasu nie można cofnąć, a tak bardzo czasem by się chciało... cofnąć czas i wiedzieć to, co wie się teraz... Pozostaje to nieodwracalne, niemożliwe do zmiany, jedynie do pogodzenia się, zaakceptowania...
    Podoba mi się to: "podręczniki z instrukcją wstępu do nieba" - znowu niebo... :) nie czytam takich... niby próbuję, a potem odkładam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko, co tworzą ludzie, do tego zapatrzeni w jedyny wg nich system wartości, rozpada się... oczywiście, to tylko moje zdanie, ale nie można być trochę w niebie, trochę na ziemi.

      Dlatego im człowiek bardziej świadomy swojego istnienia, tym lepiej widzi, co musi zmienić, poprawić...

      Usuń
    2. Ta samoświadomość to ważne i trudne zarazem...

      Usuń
  13. Czasu bie cofniesz, choc możesz przywołać wspomnienia. Zapis jest najlepszym przetrwalnikiem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Gęste, piękne, chociaż palące...Rozszczepienie wywołuje wstrząsy, w końcu to wszystko wybucha, trzeba się z tym liczyć i zmierzyć. Tak, czasu nie można cofnąć...chociaż staram się być mocno tu i teraz,ale wiem, że to pęknie... Idealnie opisałaś to, co czuję ostatnio i wiem już, że to nie jest sen. Przemyślę czy może jednak obłęd...
    Dziękuję...

    OdpowiedzUsuń
  15. Podróż w czasie jest najbardziej realną wyprawą w naszym życiu. :)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.