wtorek, 24 czerwca 2014

XII Port Poetycki, a raczej dzień przed...


Media ogłosiły, że XII Port Poetycki w Chorzowie uruchomił lawinę udostępnianych zdjęć, filmów, ochów i achów. Port Poetycki ma trzy kierunki, poetycki, muzyczny i plastyczny. Pozostałe rzeczy dzieją się same z siebie, albo pod wpływem inicjatyw różnych osób. Barbara Janas-Dudek i Jacek Dudek spotykają się z pasjonatami sztuki, literatury i muzyki. To wciąż jest niezwykły czas, a Dudki jako organizatorzy dają więcej i więcej. Kiedy rozmawiałam z Jackiem o tym, jak w kolejnych latach zmieniał się Port, pomyślałam, że urozmaiceniem i pewną zmianą było przeniesienie imprezy do Sztygarki. Dzisiaj to już cały kompleks, profesjonalnie, pięknie i estetycznie. Jednak nie o tym chciałam napisać, a o emocjach. 

Pojechaliśmy do Brzegu. Jacek, Basia, ja i Roma Jegor. Pojechaliśmy na dwie setki i polędwiczki w sosie grzybowym. Później był wernisaż prac fotograficznych Majki Kuczary i Rafała Babczyńskiego. Zaskoczeniem była dla mnie Sonia Enger. Jak ta dziewczyna tańczy... przeczytałam, że skończyła szkołę baletową, później kolejne szczeble edukacji. Przy muzyce skomponowanej przez Rafała, wywoływała we mnie wspomnienia. Wzmagała łagodność, zaskoczenie, wydobyła refleksje. Ciąg skojarzeń, od narodzin do śmierci. Niezwykła osóbka, niezwykła muzyka. Później zanurzyłam się w monodramie, który to już raz? Policzyłam, szósty. Za każdym razem „Zakład pracy chronionej” dominuje we mnie i szukam... no właśnie, czego? Granicy, przy której wszystko wydaje się podobne. Cienie, emocje, skojarzenia. 

Później szybka jazda do Tarnowskich Gór, na spotkanie z Genowefą Jakubowską-Fijałkowską i Beatą P. Klary. Było przestrzennie i poetycko. Dostałam kilka książek, Gala jest niesamowita, poukrywana w wersach. Do niej jeszcze kiedyś wrócę. 

Jedziemy do Chorzowa, do domu, opadam na fotel. Wpada Magda Gałkowska z Dorotą Surdyk, ściskamy się, śmiejemy, wspominamy. Jak dobrze być znowu razem, jak dobrze, że deszcz tylko straszy, a parasol nie przemaka. Nie mogę zasnąć, nie mogę się uspokoić. Znowu mam tremę, znowu...

cdn

fot. Agnieszka Jarzębowska i Sonia Enger
fot. Arek Łuszczyk - Sztygarka z lotu http://www.sztygarka.pl/

fot. Arek Łuszczyk, prace Anny Wołoch


fot. Arek Łuszczyk, prace Baśki Trzybulskiej

Baśka Trzybulska, wersy moje

Majka i Rafała - kto jest autorem foty nie wiem

fot. Michał Dudek, kolaż do mojego wiersza Baśka Trzybulska

fot. Michał Dudek, prace Baśki Trzybulskiej

fot. Michał Dudek, prace Baśki

fot. Michał Dudek, prace Ani Wołoch

fot. Michał Dudek, kolaże do wierszy Baśka Trzybulska

fot. Michał Dudek, prace Ani Wołoch

i ja w tremie
fot. Michał Dudek
praca Baśka Trzybulska 




14 komentarzy:

  1. fajnie zobaczyć także i kulisy tego wydarzenia :)
    takie spotkania... wspólne przeżywanie emocji... zostają w człowieku na długo...
    to był na pewno bardzo intensywny weekend ale czuję że wyrwał Cię trochę do innego świata :)
    i fajnie było Cię zobaczyć i usłyszeć! ♥ ***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak eMko, było intensywnie, miło i spędziłam czas z ludźmi, których uwielbiam :)

      Usuń
    2. Kulisy są często ciekawsze od tego, co pokazane oficjalnie. Tam tętni artystyczne życie:-)

      Usuń
    3. to były szybkie kulisy :D

      Usuń
  2. lubię taką atmosferę rozmów, nowych doznań, naładowania emocjami!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może skusisz się i przyjedziesz w przyszłym czerwcu?

      Usuń
  3. Wyobrażam sobie, jak się doładowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. tak, ta intensywność doładowuje na długo

      Usuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.