sobota, 1 marca 2014

Wycieniowanie

Daras Bareya


Zamieniłyśmy się sobą. Miejscami. Obcięłaś włosy i od tej chwili
nasze ciała nie mogą wykonywać gwałtownych ruchów.
Trudniej śmiać się, płakać, to, co nosi się w ustach, barwi oczy,
zostaje na łóżku, mięknie, twardnieje. Muzyka jest nieodwracalna,
jak sezon na owoce. Minie. Nie ma możliwości doczekać do następnego
roku.

Z mojej perspektywy ziarno ułożone w ciepłym lnie dotrwa,
jeszcze nie głodujemy. Nieomal w każdym domu pachnie kawą,
panowie szybko łykają alkohol. Układasz usta w dzióbek i wydaje się,
że dzisiejsi mężczyźni mówią to samo każdego ranka, wzdychają
do rąk, nóg, ciepła.

Powinnaś powiesić w oknie zasłony, ale nie masz wsparcia, myślę,
że nie chcesz widzieć czy to jest odpowiednia chwila, kiedy jesteśmy
zdecydowanie za głośno. Przeszkadzamy, niektórzy pozdrawiają nas
uśmiechami, inni są przygotowani do wieszania plakatów albo psów.
Krzycz pajacu, krzycz, że nie mamy nic do stracenia, bezprzykładnie
dbamy o siebie, a nie o instrumenty do zapychania dziur.

Trzeba było ratować zgniecione owoce, wprawniej napełniać kieliszki.
Nastrój dorosłych jest jak narodzenie świtu. Wsłuchujemy się w trele
ptaków. Przyzwyczajone, przypominamy sobie nawzajem zapach łąk,
skóry ramion wystawionych na słońce.
W pokojach na górze znowu chrapanie, chichot dzieci. Odkładam słuchawkę,
pamiętam, że kiedyś wspomniałaś o ciotce. Jej zmęczone dreptanie, drażniąca
nagość brudzi prześcieradła. Roztacza zewsząd swąd przeszłości.


22 komentarze:

  1. Pamięć wspomnień, tego co słyszysz, czujesz, co muzyka maluje. Pełen cykl, życie i umieranie, każdego dnia pięknienie.
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błogosławiona pamięć, później zacznie znikać, albo wcześniej, lepiej zapisać, muzykę nagrać :)

      Usuń
  2. ..studiowanie przeszlosci..wymaga metafizycznej sily czasem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czasami specjalnie sobie przeszkadzamy...

      Usuń
  3. Na szczęście swąd przeszłości nie jest w stanie zagłuszyć treli ptaków:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Początek skojarzył mi się z "Personą" Bergmana.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słucham... tak Małgoś, dziś poczułam, że Ciebie słucham, nie czytam. Piękne doznanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spotkajmy się w końcu, to mnie posłuchasz, a ja Ciebie :*

      Usuń
  6. starość roztacza swąd przeszłości.......
    jakież to smutne i prawdziwe

    OdpowiedzUsuń
  7. pomyślałam sobie właśnie, że zapach skóry ramion wystawionych na słońce jest nie do objaśnienia żadnym innym doznaniem. to po prostu zapach skóry ramion wystawionych na słońce. dobrze, że serwujesz takie przyjemne pewniki na tą niepewną przedwiosenną porę. w tym roku wyhoduję więcej piegów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam sobie zapisać, żeby pamiętać :* na wypadek, gdyby jednak coś się zmieniło

      Usuń
  8. Może umysłem zawsze jesteśmy w przeszłości bez względu na aktualny nasz wiek...?

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapachy są takie trudne. Do zdefiniowania, określenia, powtórzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kojarzy mi się z czasem woalek i powozów. Przeszłość, której nie znamy ale pamięta być może ciotka lub też zna z opowiadań. Tak czy owak jest bliższa tamtym czasom. Snują się jeszcze po jej domu w bibelotach, kurzu i starych serwetkach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pozdrawiam uśmiechem :)
    Pięknej, pachnącej kawą niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.