środa, 12 września 2012

Brzeżek, Odliczanie i strefy rozwoju

więcej


Coś mi się z wtyczkami porobiło i nie widzę gęb, ale może i lepiej.



Odnalazł się mój ulubiony krytyk literacki, w którego zawsze wierzyłam i kiedy przepadł gwałtownie, coś tam się we mnie rozsypało. Lubię jego pisanie, bo to mądry chłopak, chociaż doświadczenie gromadzi się latami, jednak jest w nim ten szarmancki posmak przedwojennych mężczyzn. Niech sobie myśli co chce. 

W każdym razie krytyk żyje, radzi sobie, i chyba się odradza. 

Tutaj możecie poczytać recenzję tomiku, który mi polecił:


Strona którą przejrzałam pobieżnie, wydaje się równie interesująca i może skubniecie z niej coś dla siebie.




13 komentarzy:

  1. Mam dzisiaj kilka wolnych minut i wskoczyłam do Ciebie:-) Nie potrafię czytać Twojego bloga, Twoich wierszy "na szybko". Czy to normalne?
    Ale jak już mam czas, to serce rośnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Małgosi pisanie takie właśnie jest - nie na "szybki numerek" :)

      Usuń
    2. Cześć dziewczyny :) cieszę się, że jednak znajdujecie czas, serce rośnie, a jakże :)

      Buziol Małgoś

      Usuń
  2. Paweł! cesze się, że wrócił:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgosiu, te strefy rozwoju to może być coś dla mnie - dzięki za link! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wieczorkiem wygospodaruję chwilkę, to poczytam:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.