sobota, 23 stycznia 2010

udawany orgazm prosto w oczy

dorośli golą się niezależnie
ona mruczy jeszcze tam
on traci siły przed kominkiem

przyjemność sprawiają milcząc
chociaż krzyk pieściłby świadomie
altowy głos nieumalowanej twarzy

żyją bez ślubu szósty rok
ona o operze on rower i rower
nie przebierają w słowach

szpikuje jej świat wymuszonym śmiechem
kolejne minuty w łóżku bez rozgrzewki
doprowadzą elastyczną gumkę do czerwoności

mogłaby być ekspertem w dziedzinie seksu
ale za każdym razem kiedy ściąga majtki
zamyka się w sobie nie ma nikogo w zastępstwie

03.12.2009


24 komentarze:

  1. I znów użyję tego słowa: mocny. Dociera do trzewi i sięga sedna.

    OdpowiedzUsuń
  2. ... że bez ślubu, nie widzę problemu ale ja poganin, więc wiadomo...

    o wierszu już Ci mówiłem - dodam tylko, że do niego wracam, żeby wycisnąć z niego wszystko, co się da

    po swojemu

    pozdr.
    M.

    OdpowiedzUsuń
  3. szczere... i takie obrazowe :)
    Margo - lubię te twoje erotyczne i emocjonalne poemy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. prosto w oczy zgodnie z intencjami autorki. brawo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod wrażeniem. Ukłony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Latarniku - dziękuję, niech dociera!

    Marcin- wracaj, dziękuję za poczytanie :)

    Beata - dzięki, dla mnie to komplement :)

    Kamilu - dziękuję, lubię kiedy jesteś usatysfakcjonowany :)

    Holden - bo to pewnie z wiekiem :)

    Piotr - dokładnie :)

    Zekas - od Ciebie takie słowa, to miłe wyróżnienie


    dziękuję wszystkim za poczytanie i refleksje

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko dlaczego ona to robi?

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobre pytanie Troy - pewnie ona zadaje sobie dokładnie takie samo pytanie

    :)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. cieszę się, że do Ciebie trafiłam :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jolu, dziękuję i pewnie ze wzajemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mocny, dobry tekst, tytuł no nie wiem, mocno surrealistyczny, dla mnie zbyt...

    OdpowiedzUsuń
  12. Marii - cieszę się, że surrealny a nie trywialny, bo taki zarzut też gdzieś padł... Miło, że zajrzałaś :*

    dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. :) Dobrze , że powtórzyłaś... Chyba mi wcześniej umknął. Tytuł? Jeśli już to surrealistyczny. Taki prawdziwy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. że niby dziwaczny?

    absurdalny?

    no nie wydaje mi się... teraz to poproszę o jakieś uzasadnienie tego wyroku!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyroku? Margo, dla mnie jest jak najbardziej na miejscu i adekwatny do treści. To, że się na poezji nie znam nic a nic, ustaliłyśmy wczoraj;) Ja po prostu tylko odczuwam:)
    A to co piszesz jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności do mnie trafia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Och to było do Marii Nivejko!

    OdpowiedzUsuń
  17. Napisałam odpowiedź u siebie, to wklejam i tutaj:)

    no wiesz, z reguły tytuł powinien naprowadzać czytelnika, tymczasem "orgazm prosto w oczy" jest bardzo subiektywny pod względem skojarzeń, no ja sobie takiego orgazmu nie mogę wyobrazić, ale być może w kontekście Twojego niezwykłego, dość właśnie surrealistycznego pisania, erotyzowania, taki tytuł jest jak najbardziej właściwy, daleki jednak od moich literackich przyzwyczajeń, jestem jednak dość otwarta na Twoje pisanie i niezwykłe poetyckie obrazy, których nam dostarczasz, choć bywa, że w nich mocno się gubię, że gdybym to ja pisała, szukałabym w tej śliwce pestki, prostszego tytułu, to, Margo, nie krytyka, to moja postawa wobec Twoich wierszy, jedne do mnie trafiają, inne nie, Twoje wiersze są po prostu inne, inne, inne i niech takie pozostaną, a w myślach nazywam Cię współczesną Safoną, chyba ładnie istniejesz w mojej głowie:)
    ps. przepraszam za interpunkcję, mam takie niewygodne maleństwo do pisania, więc nie chce mi się interpunktować:)

    OdpowiedzUsuń
  18. rozumiem, u mnie akurat tyły mocno wiążę z pointą, czerwienię się jak mnie tak nazywasz, bo Safona była kimś naprawdę wyjątkowym, a ja... jestem zwykła, aż momentami zbyt zwykła... i wiem, co piszę!

    Mam świadomość, że wybiegam z moimi tekstami, ale nigdy nie szłam z trendami, modą, wręcz przeciwnie...

    buziak i dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  19. i wyjaśnię raz jeszcze

    udawany orgazm prosto w oczy

    jak kłamstwo prosto w oczy

    chyba, że moje skojarzenia są do niczego :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Hm. Jest pewien typ inteligentnych dziewczyn, którym inteligencja ostro przeszkadza w miłości zmysłowej. Te głupiutkie bywają dużo cieplejsze, ale niestety... Pozostają głupiutkie też po. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na szczęście znam inteligentne, którym temperament i zmysłowość nic nie mąci i jest gut!

    Miałeś pecha widocznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Podpisuję się pod zasłużonymi wyrazami podziwu! Dobre i mocne.

    OdpowiedzUsuń

Moderowanie komentarzy, po zatwierdzeniu pojawią się na blogu.